Reklama

Reklama

To nie koniec problemów R. Kelly'ego. Rusza kolejny proces!

R. Kelly podczas procesu w Nowym Jorku został skazany na 30 lat pozbawienia wolności. To jednak nie koniec problemów skompromitowanego wokalisty. W środę (17 sierpnia) w Chicago rusza kolejny proces muzyka, a oskarżenia są równie poważne.

R. Kelly podczas procesu w Nowym Jorku został skazany na 30 lat pozbawienia wolności. To jednak nie koniec problemów skompromitowanego wokalisty. W środę (17 sierpnia) w Chicago rusza kolejny proces muzyka, a oskarżenia są równie poważne.
R. Kelly usłyszy kolejny wyrok skazujący? /Antonio Perez - Pool /Getty Images

Proces R. Kelly'ego w Chicago będzie miał ponownie charakter federalny. Wokaliście postawiono 13 zarzutów, w tym tworzenie i posiadanie dziecięcej pornografii, nakłanianie nieletnich do nielegalnej aktywności seksualnej oraz utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości.

Prokuratura przy oskarżeniu muzyka wróciła do jego sprawy z 2008 roku, kiedy to został uniewinniony z zarzutu posiadania dziecięcej pornografii. Wszystko z powodu odmowy zeznań głównego świadka.

Według oskarżycieli przed poprzednim procesem R. Kelly groził zeznającym i ich rodzinom. Prokuratura poinformowała również, że ofiara z 2008 zabierze głos przed sądem.

Reklama

Na ławie oskarżonych poza Kellym zasiądzie jego dwóch współpracowników - Derrel McDavid i Milton Brown. Żaden z trzech mężczyzn nie przyznał się do winy.

R. Kelly skazany w Nowym Jorku. Dostał 30 lat więzienia

Przypomnijmy, że pod koniec czerwca R. Kelly został skazany na 30 lat więzienia za przestępstwa seksualne, handel ludźmi i prowadzenie zorganizowanej działalności przestępczej.

"Społeczeństwo musi być chronione przed takimi zachowaniami" - stwierdziła przy odczytywaniu wyroku sędzia Ann M. Donnelly. "Jego przestępstwa były chłodno kalkulowane, starannie zaplanowane i wykonywane przez ostatnie 25 lat" - dodała.

Popularny wokalista i autor m.in. hitu "I Believe I Can Fly" (posłuchaj!), został uznany za winnego niecały rok wcześniej - we wrześniu 2021 roku.

Proces wokalisty był kulminacją ciągnących się od wielu lat oskarżeń wobec muzyka, który według zeznań świadków wykorzystywał seksualnie młode dziewczyny - często niepełnoletnie - traktując je jak niewolnice i zmuszając do zaspokajania jego potrzeb.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL