Reklama

Reklama

Skylar Grey sprzedała prawa do swojej muzyki. Musiała zapłacić za rozwód

Wokalistka Skylar Grey została zmuszona do sprzedania katalogu ze swoimi piosenkami, aby pokryć koszty rozwodu z byłym mężem Toddem Mandelem. Grey to m.in. autorka wielkiego przeboju Eminema i Rihanny - "Love The Way You Lie".

Wokalistka Skylar Grey została zmuszona do sprzedania katalogu ze swoimi piosenkami, aby pokryć koszty rozwodu z byłym mężem Toddem Mandelem. Grey to m.in. autorka wielkiego przeboju Eminema i Rihanny - "Love The Way You Lie".
Skylar Grey sprzedała prawa do swoich utworów, aby zapłacić za rozwód /Cooper Neill /Getty Images

"Od 2017 roku toczyłam w sądzie sprawę rozwodową, która wyniszczyła mnie emocjonalnie i finansowo" - rozpoczęła w swoim oświadczeniu Skylar Grey (posłuchaj!), które przekazała serwisowi Variety.

"W 2021 roku, w końcu udało nam się dojść do porozumienia. Ustaliliśmy, że muszę sprzedać katalog swoich piosenek, aby udało mi się spełnić zobowiązania finansowe. Było to w pewnym sensie smutne, bo utwory takie jak 'Love The Way You Lie' i 'Coming Home' traktuje jak własne dzieci" - czytamy.

Reklama

Skylar Grey to amerykańska piosenkarka, a przede wszystkim autorka tekstów i kompozytorka, która w trakcie swojej kariery pracowała dla największych gwiazd - T.I., Christiny Aguilery, Dr. Dre, Celine Dion, Nicka Jonasa, Alici Keys i Nicki Minaj.

Szczytowym momentem jej działalności był 2010 rok. Wtedy premierę miały dwa hity, które współtworzyła - "Love The Way You Lie" Eminema i Rihanny (2,4 miliarda odtworzeń na Youtube) oraz "Coming Home" Diddy’ego (323 mln wyświetleń na Youtube).

"Nikt nie może mi powiedzieć, że nie napisałam tych piosenek, tylko dlatego, że pozbyłam się do nich praw. Nie chciałam ich sprzedawać, ale to był jedyny sposób, abym mogła zostawić przeszłość za sobą" - tłumaczyła swoją decyzję.

Grey dodała też, że cieszy się, iż jej piosenki pomogły wyrwać się z toksycznego małżeństwa.

"Gdy sprawa skończyła się, poczułam, jak spadł ze mnie ogromny ciężar, bo nie muszę rozmawiać już z prawnikami i płacić ich kolejnych rachunków. Teraz skupiam się na tworzeniu nowego katalogu, nowych pieniędzy i nowych możliwości" - skomentowała.

"Moje piosenki są nadal bliski mojemu sercu i zawsze będę je cenić, ale wszystko uległo zmianie. Za każdym razem, gdy ktoś teraz użyje tych utworów, nie dostanę z tego żadnych pieniędzy. Niestety, większość z tego, co otrzymałam, poszło na opłaty prawne i na mojego byłego męża" - stwierdziła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy