Reklama

Reklama

Roman Kostrzewski przed śmiercią pracował nad płytą. Wiemy, co się z nią stanie

Roman Kostrzewski zmarł w lutym tego roku. Jeszcze niedługo przed śmiercią zapowiadał wydanie albumu pt. "Luft". Po wielu miesiącach dowiadujemy się, co dalej z niewydanym materiałem artysty.

Roman Kostrzewski zmarł w lutym tego roku. Jeszcze niedługo przed śmiercią zapowiadał wydanie albumu pt. "Luft". Po wielu miesiącach dowiadujemy się, co dalej z niewydanym materiałem artysty.
Roman Kostrzewski przed śmiercią pracował nad albumem "Luft" /Andrzej Wasilkiewicz/REPORTER /East News

Roman Kostrzewski zmarł 10 lutego 2022 roku. Wcześniej informowano, że artysta walczy z rakiem, ale pozostawał aktywny na scenie i w studio. Przed śmiercią pracował nad albumem "Luft", który nawet można było już zakupić w przedsprzedaży w sklepie internetowym artysty. 

Nagła śmierć Kostrzewskiego spowodowała, że wydanie albumu stanęło pod znakiem zapytania. Po dłuższym czasie oczekiwania, w mediach społecznościowych muzyka pojawił się wpis, który wyjaśnił wszystkie niejasności fanom. Prace nad wydawnictwem powoli idą do przodu.

Reklama

"Te ostatnie miesiące oprócz tego, że były niezwykle trudne emocjonalnie - były też bardzo wymagające. Pomimo tego, że Romek chorował od dawna, jego odejście było nagłe i wielu spraw nie udało mu się uregulować czy dokończyć przed śmiercią. Tak też jest niestety z Luftem. Prosił nas o to, aby dokończyć wiele z jego projektów i zobowiązań, co nie jest łatwym zadaniem dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie zajmował się takimi rzeczami, nie wspominając o prawnych i formalnych utrudnieniach, które stanęły na drodze i w dalszym ciągu znacznie utrudniają zarówno wydanie tej płyty, jak i działanie sklepu" - czytamy w oświadczeniu córki artysty, Natalii Kostrzewskiej.

Roman Kostrzewski przed śmiercią nagrywał album. Co z płytą "Luft"?

Później dowiadujemy się, że uruchamiając pre-order płyty nikt z otoczenia muzyka nie spodziewał się, że jego stan tak nagle się pogorszy. 

"Niestety, oprócz nowotworu dotknęły go także inne poważne schorzenia, które w znacznym stopniu uniemożliwiły prace nad płytą. Przed śmiercią bardzo prosił, aby płytę dokończyć i wydać. Obiecałyśmy mu, że to zrobimy. Działamy, jak możemy, aby tak się stało ze względu na dane słowo, ale także ze względu na jego zobowiązanie wobec osób, które Luft zamówiły. Ta płyta była naprawdę jednym z najważniejszych celów i pragnień ostatnich lat Romka. Angażujemy bardzo wiele swojego czasu i starań, aby spełnić jego wolę. To zadanie okazało się jednak niezwykle trudne także ze względu na to, że materiał, który zabezpieczyliśmy i przekazaliśmy osobie wskazanej przez Romka wymaga jeszcze pewnego nakładu pracy" - dowiadujemy się.

Według przekazanych informacji, część materiału ma zarejestrowaną jedynie linię melodyczną i brakuje jej tekstu. Znaleziono jednak na to sposób, który ma być czymś "wyjątkowym i bardzo osobistym".

Do końca nie wiadomo, kiedy ukaże się album - wszystko dlatego, że nie do końca rozwikłane są sprawy prawne. Wyjaśniono też, co z innym zamówieniami, które z powodu śmierci artysty zostały "zatrzymane" w sklepie sygnowanym jego nazwiskiem.

"Na długość trwania tych spraw niestety nie mamy wpływu, więc trudno określić ramy czasowe, w których płyta się ukaże, natomiast na pewno nie będzie to szybciej niż... pół roku. Wielu z Was wraz z płytą Romka zamówiło także inne rzeczy, które rok temu 'utknęły' w zamówieniach ze względu na brak jednego z produktów - Luftu. Romek miał nadzieję, że pomimo dużego opóźnienia ukończy płytę i wyśle te zamówienia wraz z nią, niestety stało się inaczej. Jeśli chodzi o sklep który był własnością Romka - niestety ze względów urzędowych mieliśmy bardzo utrudnione możliwości działania (także jeśli chodzi o dostęp do poczty, a nawet towaru, który był zamówiony...). Dlatego też od jakiegoś czasu sklep nie działa, a sprzedaż w nim jest zablokowana. Przepraszamy za brak stałego kontaktu. Często zwyczajnie nie wiemy, co Wam odpowiedzieć, bo nie wszystko jeszcze jest dla nas jasne i zrozumiałe prawnie, wiele z zapytań musimy konsultować prawnie, ale cały czas pracujemy nad tym, żeby wszystko pozałatwiać i żebyśmy mogli Wam przekazać rzetelne informacje odnośnie do tego, co się dzieje" - czytamy w poście.

Fani wyrażają zrozumienie zaistniałą sytuacją. Cieszą się, że gdy muzyk jeszcze żył, mogli wesprzeć go swoją wpłatą na album. "Ja jak i wielu fanów Romana, nawet przy nie wydaniu luftu nie będziemy obrażeni. Zapłaciliśmy za preorder w celu pomocy Romkowi i ja jestem z tego dumny. A że się nie udało...przykro. A kwota raczej nikomu nie uszczupliła w sposób znaczący budżetu" - pisze jeden z komentatorów.

Sprawdź tekst utworu "Łza dla cieniów minionych" w serwisie Tekściory.pl!

Roman Kostrzewski - legenda polskiego metalu

Roman Kostrzewski to jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiego metalu. Wokalista na początku lat 80. stanął na czele legendarnej już grupy Kat, która obok zespołów Turbo i TSA jest wymieniana jako "Wielka Trójca Polskiego Metalu". Wraz z Katem koncertował u boku Metalliki i Iron Maiden.

Historia zespołu Kat (posłuchaj!), który tworzył, sięga 1981 roku. Zaledwie 3 lata później, w 1984 roku podczas festiwalu w Jarocinie, grupa otrzymała od publiczności najwyższe wyróżnienie. Koncertowanie z Hanoi Rocks dodało Katowi popularności, a rok później ukazał się ich pierwszy album - "666", a także anglojęzyczna wersja "Metal and Hell".

Kostrzewski zyskał poważanie na polskiej scenie i prędko stał się jednym z najbardziej rozpoznawanych wokalistów polskiego metalu. W swoich tekstach zespół poruszał kontrowersyjną tematykę - bunt przeciw Bogu, magię i okultyzm. Charakterystycznym elementem ich twórczości był oczywiście głos wokalisty.

Wiosną 1999 r. z zespołu odszedł Piotr Luczyk, a krótko później zespół zawiesił działalność. W zespole wybuchł konflikt, dlatego w 2005 roku muzycy powołali do życia grupę Kat & Roman Kostrzewski. Perkusista Ireneusz Loth wraz z Romanem Kostrzewskim połączyli siły z Piotrem Radeckim (gitara), Krzysztofem "Pistolet" Pistelokiem (gitara) i Michałem Laksą (bas). W ostatnim składzie u boku wokalisty występowali Jacek Hiro (gitara), Krzysztof Pistelok (gitara), Michał Laksa (bas) i Jacek Nowak (perkusja).

W marcu 2019 r. zespół wydał ostatni dotąd album studyjny "Popiór". Dorobek formacji obejmuje jeszcze płyty "Biało-czarna" (2011), "Buk - akustycznie" (2014) i "666" z 2015 r., czyli na nowo nagrany drugi album grupy Kat, pierwotnie wydany w 1986 r. 

Od kilku lat muzyk zmagał się z problemami zdrowotnymi, a w ostatnim czasie z chorobą nowotworową. We wrześniu 2021 r. jego muzyczni przyjaciele zorganizowali we Wrocławiu charytatywny koncert "Do zobaczenia w piekle". Cały dochód został przeznaczony na wsparcie Kostrzewskiego. Występ był rejestrowany i planuje się jego wydanie na DVD.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy