Reklama

Reklama

Rok od śmierci Grzegorza Grzyba. "Jak się gra jazz to trzeba grać"

23 lipca 2018 roku w wyniku tragicznego wypadku zmarł Grzegorz Grzyb ceniony perkusista, który współpracował m.in. ze Zbigniewem Hołdysem, Leszkiem Możdżerem i Tymonem Tymańskim, zginął w wyniku potrącenia przez samochód.

Grzegorz Grzyb zginął w wieku 47 lat

Grzegorz Grzyb zginął w wyniku potrącenia przez samochód podczas porannego treningu na ulicach Warszawy. Mimo przewiezienia do szpitala, nie udało się go uratować.

"Z bólem i głębokim żalem chcemy powiadomić, że dzisiaj podczas porannego treningu na ulicach Warszawy został potrącony przez samochód i zmarł w szpitalu nasz kolega, przyjaciel członek STC Stargard Grzegorz Grzyb. Wspaniały perkusista wielu czołowych zespołów polskiej estrady. Łączymy się w bólu z rodziną Grzesia" - potwierdzało tragiczne wieści Stargardzkie Towarzystwo Cyklistów.

Reklama

W związku z potrąceniem policja niemal natychmiast wszczęła śledztwo

"Z pewnością będzie także potrzeba uzyskania opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego, bez niej nie odtworzymy dokładnie przebiegu tego zdarzenia" - mówił PAP prok. Artur Oniszczuk szef północnopraskiej prokuratury. Dodał, że śledztwo prowadzone jest 'w sprawie' i nikomu, na ten moment, nie zostały przedstawione zarzuty.

Prawie dziewięć miesięcy po tragicznym wypadku Grzegorza Grzyba prokuratura uznała, że perkusista nie był winien, a przed sądem stanie sprawca potrącenia.

Pochodzący ze Stargardu Szczecińskiego Grzegorz Grzyb był cenionym perkusistą i muzykiem sesyjnym. Współpracował m.in. ze Zbigniewem Namysłowskim, Tymonem Tymańskim, Leszkiem Możdżerem, Tomaszem Szukalskim i Wojtkiem Staroniewiczem. Należał też do zespołu 3 Jazz Soldiers, który tworzył z Filipem Sojką i Krzysztofem Misiakiem.

Partie perkusji nagrywał m.in. na płyty Szwagierkolaska ("Luksus", "Kicha"), Zbigniewa Hołdysa ("Hołdys.com") i Edyty Górniak ("EKG").

"Grzyb, wieloletni perkusista Szwagierkolaska i mój serdeczny kolega. (..) Grzesiu nigdy nie zapomnę Twojego poczucia humoru i wspaniałego swingu w bębnieniu. Wielka strata, żegnaj i spoczywaj w pokoju - Twój Ziom Muniek" -  wspominał Muniek Staszczyk.

W sierpniu zeszłego roku Prezydent Andrzej Duda nadał pośmiertnie Złoty Krzyż Zasługi zmarłemu tragicznie perkusiście. W imieniu prezydenta order rodzinie przekazał doradca prezydenta Cezary Kochalski.

"Chyba każdy w Polsce usłyszał o tym jak wybitnym perkusistą i zdolnym kolarzem był nasz jedyny w swoim rodzaju "Prawdziwek". Facet miał talent, ale do tego ciężko pracował, żeby osiągnąć to, co wszyscy poczuli wyraźnie dopiero po jego śmierci. Grzegorz Grzyb był Gwiazdą wielkiego formatu, miał szacunek i uznanie.  Dla wszystkich którzy z nim grali stanowił kręgosłup rytmiczny nie do zachwiania" - czytamy w specjalnym oświadczeniu rodziny perkusisty w związku z rocznicą jego śmierci.

"Niezbadana wyobraźnia, a przy tym czystość, przejrzystość gry. Niesamowite sterowanie dynamiką i artykulacją" - wspomina Grzyba natomiast Janusz Grzywacz z Laboratorium.

"Młode pokolenia perkusistów będą go słuchać w pierwszą i w setną rocznicę bolesnego  z Grześkiem pożegnania, ponieważ jego 'grzybogranie' zaznaczyło się w ponadczasowych dyskografiach, wielu ważnych artystów" - czytamy w komunikacie bliskich.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Grzyb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje