Reklama

Reklama

Paul Oscher nie żyje. Muzyk miał 74 lat

W wieku 74 lat zmarł bluesowy wokalista i muzyk Paul Oscher. Współpracował m.in. z Muddym Watersem, Keb' Mo i Mos Defem.

Paul Oscher miał 74 lata

Informacja o śmierci Paula Oschera pojawiła się na jego oficjalnym profilu na Facebooku. Nie podano przyczyny zgonu muzyka, ale przez kilka ostatnich tygodni przebywał w szpitalu w związku z zakażeniem koronawirusem.

W latach 1967-71 grał na harmonijce ustnej w zespole Muddy'ego Watersa. W należącym do legendy bluesa domu w Chicago mieszkał razem z pianistą Otisem Spannem.

W ostatnim czasie Oscher był zaangażowany w akcję przekształcenia tej posiadłości w muzeum Muddy'ego Watersa.

Reklama

Muzyk był wokalistą, multiinstrumentalistą i kompozytorem - poza harmonijką ustną grał także na gitarze i pianinie.

Współpracował z m.in. Big Billem Morganfieldem, Hubertem Sumlinem, Mosem DefemKeb' Mo (ścieżka dźwiękowa do jego filmu "Who Do You Love?" o producencie Leonardzie Chessie, szefie wytwórni Chess Records, dla której nagrywał m.in. Muddy Waters).

Dyskografię Oschera zamyka płyta "Cool Cat" z 2018 r. Informacja o śmierci pojawiała się kilka dni po zapowiedzi, że jesienią muzyk ruszy w trasę koncertową.

W latach 2001-2011 Paul Oscher był żonaty z Suzan Lori-Parks, amerykańską dramatopisarką, laureatką Nagrody Pulitzera.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Paul Oscher | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje