Reklama

Ozzy Osbourne po pierwszej dawce szczepionki na koronawirusa. Jak się czuje?

Ozzy Osbourne poinformował, że przyjął pierwszą dawkę szczepionki na koronawirusa. Stało się to krótko po tym, jak słynny wokalista stwierdził, że zakażenie na pewno by go zabiło.

Ozzy Osbourne zdradził, jak obecnie się czuje

Na początku lutego Ozzy Osbourne wprost stwierdził, że zakażenie koronawirusem może być dla niego śmiertelne. Apelował wtedy o przyśpieszanie szczepień.

Reklama

"Patrzę na to w ten sposób. Jeśli nie dostanę szczepionki, złapię wirusa. Wtedy jest duża szansa, że już mnie tu nie będzie" - mówił w radiu SiriusXM.

72-letni wokalista (sprawdź!) od tamtego apelu, czekał tydzień na swoją kolej. W programie "Loose Woman", w którym pojawił się zdalnie z własnego łóżka wraz z żoną Sharon, potwierdził, że jest po pierwszej dawce szczepionki.

"Wczoraj czułem się, jakby ktoś mnie dźgnął. Bolało mnie ramię, ale cieszę się, że już dostałem swoją dawkę" - mówił.

Gwiazdor przyznał, że po przyjęciu szczepionki odczuł ulgę. Osbourne w ostatnich latach mocno podupadł na zdrowiu. Wokalista walczy z chorobą Parkinsona, ma też rozedmę płuc.

Przypomnijmy, że zakażenie koronawirusem przeszła już wspomniana Sharon Osbourne. Wokaliście udało się wtedy uniknąć infekcji.

W rygorystycznym reżimie sanitarnym trwają również nagrania nowej płyty Osbourne'a. Były frontman Black Sabbath tworzy ją wraz z Andrew Wyattem, a gościnnie pojawią się na niej: Chad Smith z Red Hot Chili Peppers, Robert Trujillo z Metalliki i Taylor Hawkins z Foo Fighters.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ozzy Osbourne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje