Reklama

Reklama

Okradziono posiadłość Mariah Carey. Teraz chce ją sprzedać

Słynna amerykańska piosenkarka wystawiła na sprzedaż swoją posiadłość w Atlancie. Utrzymany w klasycznym stylu dom z czerwonej cegły wyceniła na 6,5 mln dolarów (ok. 30,5 mln zł). Carey kupiła tę nieruchomość niespełna rok temu, ale zraziła się do niej po włamaniu, do którego doszło latem tego roku.

Słynna amerykańska piosenkarka wystawiła na sprzedaż swoją posiadłość w Atlancie. Utrzymany w klasycznym stylu dom z czerwonej cegły wyceniła na 6,5 mln dolarów (ok. 30,5 mln zł). Carey kupiła tę nieruchomość niespełna rok temu, ale zraziła się do niej po włamaniu, do którego doszło latem tego roku.
Mariah Carey sprzedaje dom /Amy Sussman/FilmMagic /Getty Images

Należąca do Mariah Carey rezydencja ma dziewięć sypialni, 13 łazienek, kort tenisowy, basen i plac zabaw. Posiadłość znajduje się na półtorahektarowej działce na przedmieściach Atlanty. Piosenka szuka kupca za pośrednictwem agencji Shanna Bradley, na stronie której zobaczyć można szczegółową ofertę wraz ze zdjęciami. Carey chce dostać za ten dom 6,5 mln dolarów. To kwota o niecały milion dolarów większa od tej, za którą piosenkarka kupiła tę posiadłość w listopadzie ubiegłego roku.

Reprezentująca gwiazdę agentka nieruchomości przekazała dziennikowi "Wall Street Journal", że piosenkarka mieszkała w Atlancie podczas pandemii. Wybrała to miejsce, gdyż z tej okolicy wywodzą się członkowie jej zespołu. Teraz natomiast chciałaby wrócić do Nowego Jorku, gdzie są jej korzenie. Przedstawicielka artystki zapewnia, że decyzja o sprzedaży nieruchomości nie ma związku z niedawnym włamaniem do tej posiadłości. Trudno jednak nie snuć podejrzeń, że obie kwestie są ze sobą powiązane.

Reklama

Dom Carey został okradziony w lipcu, kiedy diwa wypoczywała na włoskiej wyspie Capri, a później w podnowojorskim Hamptons. Prawdopodobnie złodzieje wiedzieli, kiedy przeprowadzić akcję, dzięki temu, że Carey relacjonowała w mediach społecznościowych swoje wczasy, tym samym informując, że nie ma jej w domu.

Trzech mężczyzn podejrzewanych o włamanie zostało aresztowanych w połowie sierpnia. Śledczy przypuszczają, że stoją oni za serią włamań do domów gwiazd, która w stolicy stanu Georgia rozpoczęła się w październiku ubiegłego roku. Ofiarami złodziei padli m.in. sportowcy występujący w drużynie futbolu amerykańskiego Atlanta Falcons i zespole piłkarskim Atlanta United, a także raper Gunna.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL