"Znani panowie, celebryci będą przebierać się za drag queen. Metamorfoza będzie kompletna. Chodzi o to, by widownia miała problem z rozpoznaniem uczestnika" - mówiła "Faktowi" osoba zaangażowana w produkcję formatu.
Przewodniczącym jury "Drag Me Out" ma zostać ceniony aktor Andrzej Seweryn, który niedawno odgrywał rolę drag queen w serialu "Królowa". "Był wymarzony do tej produkcji" - wspominał informator.

"Drag Me Out": nowy program TVN. Poznaliśmy nazwiska jurorów?
Dziś w mediach pojawiły się wieści, jakoby obok Seweryna mieli zasiąść artyści ze świata muzyki. Mowa tu o Michale Szpaku i Katarzynie Nosowskiej. Jak podaje Pudelek, oboje bardzo ucieszyli się na propozycję występu w niespotykanym dotąd w Polsce programie.
"Zarówno Kasia, jak i Michał z entuzjazmem przyjęli tę propozycję. Wiedzą, że to show może być przełomowe w historii polskiej telewizji. Stacja nie żałowała też pieniędzy na ich gaże, oferując im naprawdę imponujące stawki" - zdradza informator.
"Szefowie stacji chyba do tej pory nie są do końca przekonani o tym, że Polska jest gotowa na taki format. Bali się, że trudno będzie znaleźć chętnych do udziału w show celebrytów i że reakcja widzów będzie negatywna. Ostatecznie jednak postanowiono zaryzykować, ale przez to opóźnienie program trafi na antenę dopiero wiosną 2024 r." - mówi osoba z produkcji.
Nie wiadomo nadal, kto miałby poprowadzić nietuzinkowe show. Plotkuje się, że będzie to Małgorzata Rozenek-Majdan. "Program, który teraz przygotowuję, wchodzę za chwilę na plan, będzie programem, który można scharakteryzować, mówiąc: krew, pot i łzy. Czyli coś, co lubię najbardziej. Nie mogę się doczekać. Myślę, że to będzie na pewno kolejny secret project i bardzo duże wyzwanie. Uczestnikami będą mężczyźni" - ujawniła jakiś czas temu w rozmowie z Pudelkiem.









