Reklama

Reklama

Nile: Nowa płyta gotowa

Nile, luminarze amerykańskiego death metalu z Karoliny Południowej, zakończyli nagrania dziewiątego albumu.

Nile, luminarze amerykańskiego death metalu z Karoliny Południowej, zakończyli nagrania dziewiątego albumu.
Nile wracają /Oficjalna strona zespołu

Premierę pierwszego od czterech lat longplaya Nile, następcy "What Should Not Be Unearthed" z 2015 roku, zaplanowano wstępnie na jesień.

"Słucham właśnie nowego albumu po miksie / masteringu i nie potrafię znaleźć słów na opisanie jego zajebistego brzmienia! Mark Lewis (producent) rozwalił system, to najlepsza produkcja jaką kiedykolwiek mieliśmy! Szykujcie się na premierę, to album z gatunku klasycznych... Wspomnicie moje słowa" - napisał George Kollias, perkusista Nile.

Przypomnijmy, że będzie to pierwszy album Nile z udziałem nowego, grającego na gitarze wokalisty Briana Kingslanda, który w 2017 roku  zastąpił długoletniego członka grupy, Dallasa Toler-Wade'a.

Reklama

Na nowym albumie Kingslanda wsparli wokalnie gitarzysta Karl Sanders i basista Bard Parris.

"Brian to bardzo utalentowany wokalista. Aktualnie można mówić o potrójnym ataku wokalnym, czyli czymś, co w ostatnich latach było poniekąd zredukowane. Ale teraz znów to robimy, we trzech dzielimy się wokalami. Jest to bardziej zrównoważone i wydaje mi się bardziej interesujące. Z tego też jestem zadowolony" - powiedział Sanders.

Posłuchaj utworu "Evil To Cast Out Evil" Nile z albumu "What Should Not Be Unearthed":


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL