Reklama

Reklama

Mel C zdradziła, że w noc przed debiutanckim koncertem Spice Girls, była molestowana

Była wokalistka słynnego girls bandu Melanie Chisholm, znana jako Sporty Spice i Mel C, opowiedziała o traumatycznym wydarzeniu, które w 1997 roku spotkało ją w spa tureckiego hotelu. Masażysta, który miał jej pomóc odzyskać siły, przekroczył granice. Molestował ją.

Była wokalistka słynnego girls bandu Melanie Chisholm, znana jako Sporty Spice i Mel C, opowiedziała o traumatycznym wydarzeniu, które w 1997 roku spotkało ją w spa tureckiego hotelu. Masażysta, który miał jej pomóc odzyskać siły, przekroczył granice. Molestował ją.
Spice Girls podczas jednego z koncertów z 2007 roku. /MJ Kim /Getty Images

W podcaście powieściopisarki Elizabeth Day "How To Fail" 48-letnia piosenkarka nazwała incydent molestowania sprzed 25 lat "łagodną napaścią na tle seksualnym". Po owym zdarzeniu czuła się wstrząśnięta i zawstydzona, zdezorientowana. Ostatecznie nikomu o tym nie powiedziała. Także dlatego, że choć uchodziła za pyskatą, brakowało jej wówczas pewności siebie.

Jak stwierdziła "natychmiast zakopała" to w pamięci, ponieważ musiała skupić się na debiucie koncertowym Spice Girls. "Nie chciałam robić zamieszania, ale też nie miałam czasu, by się tym zająć. Pogrzebałam to i jestem pewna, że wiele osób tak robi" - przyznała szczerze.

Reklama

Mel C wyznała, że była molestowana

Trudne wspomnienia powróciły po latach, gdy zaczęła pisać autobiografię "Who I Am: My Story" (która ukazała się dziś, 15 września). Zmierzyła się przede wszystkim z pytaniem: czy chce to ujawnić? Ostatecznie stwierdziła, że tak, bo w ten sposób będzie mogła przepracować traumę.

W dalszej części rozmowy Mel C opowiedziała o tym, że gdy stała się gwiazdą pop, "ekstremalna analiza" jej ciała i osoby w mediach, doprowadziła ją do zaburzeń odżywiania. "Zaczęłam eliminować pewne grupy żywności z mojej diety i obsesyjnie ćwiczyć. To trwało latami" - wyznała. Ostatecznie, gdy mimo tych wyrzeczeń, jeden z menadżerów zespołu kazał jej zrzucić wagę, popadła w anoreksję i depresję.

"Przestałam miesiączkować. Zawsze chciałam być mamą, a tutaj nie byłam w stanie kontrolować tego, co zagraża mojej płodności. W pewnym momencie moje ciało powiedziało "dość" i wróciłam do jedzenia" - stwierdziła. Nie przejmowała się już tak bardzo tym, co pisze się o niej w prasie. Nawet nadanym jej przez media przydomkiem "Sumo Spice". O czym teraz może już mówić z uśmiechem na twarzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL