Reklama

Marek Dyjak sprzedaje auto. "Nadeszły ciężkie czasy"

Marek Dyjak jest zmuszony sprzedać swój ulubiony samochód. To kolejny przedstawiciel branży muzycznej, którego dotknął kryzys wywołany przez pandemię koronawirusa.

Marek Dyjak ma problemy finansowe

"Szanowni Państwo, sprzedaję samochód, który kocham bardzo, ale sprzedaję bo na pewno zdajecie sobie Państwo sprawę, jak ciężko jest w obecnych czasach muzykom i artystom. Proszę dzwonić na telefon podany w opisie aukcji. Życzę miłego użytkowania" -  napisał na Facebooku Marek Dyjak.

Reklama

Urodzony 18 kwietnia 1975 roku muzyk z wykształcenia jest hydraulikiem, z zawodu jednak jednym z najlepszych przedstawicieli poezji śpiewanej w Polsce.

Został wielokrotnie doceniony, m.in. wygrał krakowski Studencki Festiwal Piosenki w 1995 roku, Festiwal Artystyczny Młodzieży Akademickiej w Świnoujściu, zdobył także drugie miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Wokalnym w Bydgoszczy.

Na koncie ma dwanaście albumów, ostatni - "Piękny instalator" - wyszedł w listopadzie 2019 roku. Płytę promował singel "Miriam".

Dyjak to kolejny muzyk, który przyznaje otwarcie, że jego sytuacja finansowa ze względu na pandemię koronawirusa mocno się pogorszyła. Branża muzyczna była jedną z pierwszych, która ucierpiała i prawdopodobnie będzie jedną z ostatnich, która wróci do całkowitej normalności.

Według raportu European Grouping Of Societies Of Authors And Composers branża muzyczna zanotowała spadek przychodów o 76 procent w 2020 roku.

Wielu artystów szuka sposobów na zastrzyk gotówki w różnych miejscach. Część sprzedaje prawa do swoich piosenek, niektórzy całkowicie się przebranżowili.

Część artystów, ze względu na ostatnie poluzowanie przepisów, była w stanie zorganizować koncerty w odpowiednim reżimie sanitarnym (maski, 50 procent widowni). Jednak ostatni gwałtowny wzrost zakażeń może sprawić, że wkrótce branża rozrywkowa otrzyma kolejny cios.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: marek dyjak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama