Reklama

Łozo miał zobaczyć Michaela Jacksona...

Lider zespołu Afromental, Wojtek 'Łozo' Łozowski, opowiada PAP Life o swoich muzycznych fascynacjach. Największym idolem 26-letniego wokalisty jest Michael Jackson.

"Moim największym guru od lat jest Michael Jackson. Miałem bilety na koncert Michaela w Londynie. Miesiąc przed Michael niestety odszedł. Ale i tak pojechaliśmy do Londynu i w dzień koncertu o godzinie, w której miał się zacząć, weszliśmy na arenę i uczciliśmy pamięć Michaela" - wspomina wokalista Afromental.

Reklama

"Bardzo szkoda, że tak się to potoczyło. To nasz wielki idol. Przesłanie, które niósł - o ratowaniu świata, szerzeniu miłości i pokoju na świecie bardzo nam imponowało. No i oczywiście muzyka, którą tworzył, jest nie do przebicia. Ciągle nie ma kogoś, kto mógłby jakkolwiek konkurować z jego twórczością. Podziały rytmiczne, harmonia..." - wylicza Wojciech Łozowski.

"Jego piosenki były popularne na całym świecie, mimo że te utwory były niesamowicie rozwinięte harmonicznie i niebanalne. A mimo wszystko trafiał do każdego, a nie do wybranych. To był fenomen Jacksona, że jak już był małym chłopcem, to jego misją było granie dla ludzi. I to jest nie do przebicia" - zaznacza wokalista.

Łozo, zapytany o wpływ Michaela Jacksona na muzykę Afromental, powiedział:

"Cały czas się staramy wkładać coś z Michaela. Chłopaki nieraz odciągają mnie od stylu Jacksona, bo często lubię podobnie rytmicznie zaśpiewać. Ale myślę, że w niektórych piosenkach nawet się to przydaje" - stwierdził piosenkarz.

Zobacz teledyski Afromental na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje