Reklama

Lew Leszczenko zakażony koronawirusem. Gwiazdor trafił do szpitala

78-letni gwiazdor rosyjskiej piosenki Lew Leszczenko jest zakażony koronawirusem. Piosenkarz trafił do szpitala. Okazało się, że artysta mógł nieświadomie zakazić wirusem pracowników Kremla.

Lew Leszczenko ma koronawirusa

Piosenkarz pozwolił szpitalowi upublicznić informacje o jego stanie zdrowia. O wykryciu koronawirusa u gwiazdora poinformował Denis Protsenko, dyrektor moskiewskiego szpitala zakaźnego Kommunarka.

Reklama

"W pierwszym dniu po przyjęciu, stan pacjenta pogorszył się - zwiększyła się duszność i zawartość tlenu we krwi. Zabraliśmy go na oddział intensywnej terapii" - mówił dyrektor placówki i dodał, że stan piosenkarz jest obecnie stabilny.

Leszczenko wraz z żoną do szpitala trafił do szpitala niedługo po tym, jak wystąpił na imprezie, na której znajdowali się członkowie administracji prezydenta Władimira Putina. Szybko okazało się, że pięciu pracowników Kremla zostało zainfekowanych.

Lew Leszczenko to jeden z najbardziej ceniony rosyjskich wokalistów, który wielką karierę zrobił za czasów Związku Radzieckiego. Sławę przyniosła mu piosenka "Dzień zwycięstwa", którą wykonał w 1972 roku na Międzynarodowym Festiwalu Interwizji w Sopocie.

Utwór "Dzień zwycięstwa" cieszył się w ZSRR ogromną popularnością, a jego fanem miał być sam Leonid Breżniew. Piosenka wykonywana była na ważnych uroczystościach państwowych. Obecnie Leszczenko śpiewa utwór 9 maja z okazji Dnia Zwycięstwa.

Popularność w PRL-u przyniosła Leszczence również piosenka "Nie płacz, dziewczyno".

W Rosji do tej pory oficjalnie poinformowano o ponad 1500 przypadkach zakażenia koronawirusem. Zmarło osiem osób.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Lew Leszczenko | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje