Reklama

King Diamond: Nie będzie dodatków dla Japończyków

Przygotowując album "Abigail II: The Revenge" King Diamond sprzeciwił się nagraniu dodatkowego utworu z przeznaczeniem na rynek japoński. "Dla mnie to jest zwyczajne zmuszanie fanów do kupowania dwóch kopii tej samej płyty, zwykłe naciąganie" - powiedział w wywiadzie udzielonym INTERIA.PL.

Japońskie wersje płyt - drogie i trudno dostępne, ale zawierające dodatkowe, często unikatowe nagrania - to zmora każdego fana rocka i metalu. Król metalowego horroru, King Diamond, nie poddał się jednak naciskom ze strony wytwórni i w Kraju Kwitnącej Wiśni jego nowy album "Abigail II: The Revenge" ukaże się dokładnie w takim samym kształcie jak w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Reklama

- Nie ma żadnych dodatkowych utworów. Zresztą ja nie sądzę, żeby to było dobre skoro powstał album koncepcyjny. Jest pewna całość i koniec. W niej zawarta jest historia. Wiem, że Japończycy mają świra na tym punkcie i zawsze chcą mieć bonusy, bo w jakiś dziwny i niezrozumiały dla mnie sposób płyty z importu są tańsze od tych, które oni produkują w Japonii. To jakieś wariactwo, którego zupełnie nie pojmuję. Nie rozumiem, dlaczego akurat oni mieliby mieć na swoich edycjach dodatkowe kawałki, których nikt poza Japonią nie usłyszy. Co w nich jest takiego wyjątkowego? (śmiech) Dla mnie to jest zwyczajne zmuszanie fanów do kupowania dwóch kopii tej samej płyty, zwykłe naciąganie. Dlatego mówię im Przykro mi, ale nie ma żadnych ekstra kawałków. Czemu po prostu nie obniżycie cen, aby ludzie mogli kupować moją płytę wytłoczoną w Japonii, a nie musieli sprowadzać kopii z importu?. Taka polityka powinna się zmienić. Z jakiej racji ja miałbym się dostosowywać do nich? - powiedział King w wywiadzie udzielonym INTERIA.PL.

Dodał również, że podczas sesji nagraniowej drugiej części "Abigail II" został zarejestrowany tylko jeden utwór, który nie zmieścił się na płytę. Obiecał jednak, że na pewno usłyszymy go na następnym albumie.

Przeczytaj wywiad z Kingiem Diamondem!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: King Diamond | Japończycy | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje