Reklama

Reklama

Kidd Creole śmiertelnie dźgnął bezdomnego. Usłyszał wyrok

Kidd Creole, założyciel grupy Grandmaster Flash and The Furious Five, która była jednym z pierwszych hiphopowych zespołów w USA, może najbliższe 16 lat spędzić w więzieniu. Na taką karę skazał go sąd za zabicie nożem bezdomnego mężczyzny na ulicy Nowego Jorku. Adwokat rapera zapowiedział apelację.

Kidd Creole, założyciel grupy Grandmaster Flash and The Furious Five, która była jednym z pierwszych hiphopowych zespołów w USA, może najbliższe 16 lat spędzić w więzieniu. Na taką karę skazał go sąd za zabicie nożem bezdomnego mężczyzny na ulicy Nowego Jorku. Adwokat rapera zapowiedział apelację.
Kidd Creole (z prawej) usłyszał wyrok w sprawie o spowodowanie śmierci bezdomnego mężczyzny /Kevin Mazur/WireImage /Getty Images

62-letni były raper, który urodził się jako Nathaniel Glover, został uznany winnym zabójstwa Johna Jolly'ego, którego dwukrotnie dźgnął nożem do steków w klatkę piersiową w sierpniu 2017 roku. Do zdarzenia doszło w nocy na jednej z ulic na środkowym Manhattanie. 

Jak podaje "Daily Mail", powołując się na informacje z prokuratury, bezdomny miał rzucić w jego stronę pytanie: "Co słychać?". Wtedy Kidd Creole wpadł w szał, gdyż był przekonany, że 55-latek jest gejem i podrywa go.

Po dokonaniu zbrodni Creole poszedł do punktu ksero, w którym pracuje. Tam się przebrał i umył nóż, który potem wrzucił do kanalizacji na stacji metra. Na niewiele się to jednak zdało, bo policja szybko go znalazła. Został zatrzymany już następnego dnia i od tego czasu przebywał w areszcie.

Reklama

Sędzia nowojorskiego sądu najwyższego Michele S. Rodney, przyznała, że była poruszona szczerością i skruchą Glovera podczas jego pierwszych rozmów z policjantami i śledczymi. W dużej mierze dzięki temu został skazany na 16, a nie na 25 lat więzienia.

Kidd Creole od lat nie zajmował się tworzeniem muzyki. Jego kariera związana była z zespołem Grandmaster Flash & the Furious Five, który istniał od 1978 do 1988 r. Jego zasługą było jednak niewątpliwie to, że był jednym z pierwszych artystów, który przeniósł rap z blokowisk Bronksu do studia muzycznego. Po zakończeniu kariery muzycznej chwytał się różnych tymczasowych prac. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL