Reklama

Reklama

Kaleb Leubchow nie żyje. Perkusista War of Ages zmarł nagle

Perkusista War of Ages – Kaleb Leubchow – zmarł 27 lipca w wieku 27 lat. Nie ujawniono przyczyny śmierci muzyka.

Rodzina Kaleba Leubchowa po jego śmierci wydała specjalny komunikat.

"To najtrudniejszy post, jaki może napisać rodzina. Z głębokim smutkiem informujemy, że nasz najstarszy syn, brat Kaleb zmarł w Centrum Medycznym w Nashville" - czytamy na początku oświadczenia.

"Kaleb realizował swoją życiową pasję, jaką była granie na perkusji i tworzenie muzyki. Niedawno wrócił z trasy we Francji z Admiral Phunk Brass Band, gdzie świetnie się bawił i nie mógł doczekać się powrotu do koncertowania z kolegami z War of Ages (posłuchaj!). Oprócz grania w dwóch zespołach, regularnie współpracował z muzykami z Nashville i Illinois" - wspomina rodzina.

Reklama

"Nasz niegdyś nieśmiały i introwertyczny chłopiec wyrósł na mężczyznę o pięknym duchu, który żył pełnią życia. Ci, którzy dobrze go znali, wiedzieli, że był przyjacielem każdego kogo znał" - czytamy.

Swoje oświadczenie opublikował również zespól Kaleba. "Nasze najlepsze wspomnienia z tobą to kamping w Czerwonym Lesie. Kaleb był przyjacielem, kolegą z zespołu i ważnym członkiem naszej rodziny. Będziesz uwielbiany. Spoczywaj w pokoju" - napisano. 

Kim był Kaleb Leubchow?

Grupa War of Ages, grająca chrześcijański metalcore, działa od 2002 roku. Kaleb Leubchow do formacji dołączył w 2017 roku, krótko po wydaniu przez nią płyty "Alpha". Z zespołem nagrał jeden album - Void" - który ukazał się w 2019 roku. Dwa lata później nagrał z zespołem EP-kę "Rhema".

Poza grupą War of Ages 27-latek grał na perkusji w The Burial, Frost Like Ashes, Caecus czy Tyranny Enthroned.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL