Janusz Kruk (2 plus 1): Chodź, pomaluj mój świat

Gdyby żył, 7 sierpnia skończyłby 70 lat. Janusz Kruk z zespołem 2 plus 1 podbijał listy przebojów, koncertując także w Europie Zachodniej i USA.

2 plus 1 w latach 70.: od lewej Janusz Kruk, Elżbieta Dmoch i Andrzej Krzysztofik

Pod koniec lat 60. w założonej przez Janusza Kruka bigbitowej grupie Warszawskie Kuranty pojawiła się wokalistka i flecistka Elżbieta Dmoch. Starszy od niej o pięć lat Kruk był już żonaty (miał też córkę Lilianę), ale szybko zakochał się w 17-letniej Eli.

Reklama

Po rozpadzie Kurantów nadal współpracował ze swoją ukochaną. Wkrótce dołączył do nich gitarzysta Andrzej Rybiński, z którym stworzyli nowy zespół 2 plus 1. Po kilku miesiącach trio wystąpiło na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zdobywając nagrodę za napisaną przez kompozytorkę Katarzynę Gärtner piosenkę "Nie zmogła go kula". Krótko potem odszedł Rybiński (założył grupę Andrzej i Eliza), a jego miejsce zajął Andrzej Krzysztofik.

Kolejne, coraz większe sukcesy przyszły błyskawicznie - na debiutanckiej płycie "Nowy wspaniały świat" znalazły się przeboje "Chodź, pomaluj świat", "Czerwone słoneczko", "Wstawaj, szkoda dnia" i "Hej, dogonię lato".

W styczniu 1973 r. Kruk i Dmoch wzięli ślub. "Byli najpiękniejszą parą lat 70." - mówiła znana dziennikarka Maria Szabłowska o liderach grupy 2 plus 1.

"Był cudownie szalony. Jak mógł, wymykał się z domu. Ale jemu była potrzebna dyscyplina, zwłaszcza w pracy. Byli udanym małżeństwem. Dopełniali się. l w życiu, i na scenie. Ela go stymulowała do pracy. Była osobą bardzo ambitną" - wspominał w "Angorze" Marek Dutkiewicz, autor tekstów do wielu przebojów Dwa Plus Jeden (m.in. "Wstawaj, szkoda dnia", "Chodź, pomaluj mój świat" i "Windą do nieba").

"Ela była pewna, że to miłość na całe życie. Przyjaciele też uważali, że są wyjątkowo dobrze dobraną parą. Ale ten związek od początku był naznaczony skazą - zbudowali swoje szczęście, rozbijając poprzednią rodzinę Janusza" - mówił anonimowy informator "Na Żywo".

W drugiej połowie lat 70. (Krzysztofika zastąpił Cezary Szlązak) grupa coraz częściej koncertowała poza Polską - trio odwiedziło m.in. Stany Zjednoczone, Szkocję, Francję, Niemcy Zachodnie, a także kraje obozu socjalistycznego: Związek Radziecki, Czechosłowację, NRD i egzotyczną Kubę, gdzie wydało singel z piosenkami "Margarita" i "La Habana mi amor" (hiszpańskojęzyczna wersja przeboju "California mon amour"). Karierę międzynarodową wspierały nagrane na potrzeby zagranicznego rynku albumy "Easy Come, Easy Go" i "Warsaw Nights", ale wyjazdy ukróciło wprowadzenie stanu wojennego w 1981 r.

Nie wszystko jednak było idealne - w latach 80. Kruk zdradzał żonę, by ostatecznie wziąć rozwód w 1989 r. Lider 2 plus 1 założył kolejną rodzinę - w trzecim małżeństwie doczekał się dwóch synów.

"Janusz był rozrywkowym facetem. Drzwi się tam nie zamykały, przyjaciele do nich lgnęli" - wspominała Maria Szabłowska.

Grupa jednak przetrwała te zawirowania, a byli małżonkowie utrzymywali przyjacielskie stosunki. Zdaniem niektórych Dmoch cały czas wierzyła, że Kruk do niej wróci.

18 czerwca 1992 r. Janusz Kruk niespodziewanie zmarł na zawał serca w wieku 45 lat. Elżbieta Dmoch bardzo przeżyła śmierć byłego męża, na lata wycofując się z życia publicznego i artystycznego. Niepowodzeniem zakończyła się próba reaktywacji 2 plus 1, a w 1999 r. Dmoch i Szlązak po raz ostatni wystąpili razem w telewizyjnym programie "Szansa na sukces". W 2008 r. wokalistka pojawiła się na zlocie fanów zespołu, ale wiadomo, że nie da się namówić na powrót na scenę.

Dowiedz się więcej na temat: Dwa Plus Jeden

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje