Reklama

Jacek Janiszewski walczy z guzem mózgu. "Kolejny etap podróży, o którą się nie prosiłem"

21 grudnia w Berlinie drugą operację guza mózgu przejdzie Jacek Janiszewski, ceniony śpiewak operowy, znany z m.in. współpracy z Piotrem Rubikiem.

Jacek Janiszewski w 2011 r.

49-letni Jacek Janiszewski był wielokrotnie nagradzany w konkursach wokalnych. Występował w m.in. Operze Narodowej i Teatrze Operowym we Flensburgu (Niemcy).

Reklama

Szersza publiczność poznała go dzięki występom w "Tryptyku Świętokrzyskim" Piotra Rubika ("Psałterz Wrześniowy", "Tu Es Petrus" oraz "Świętokrzyska Golgota"). Na koncertach wykonywał m.in. "Psalm kochania" w duecie z  Anną Józefiną Lubieniecką.

Zaśpiewał też w Oratorium Leśniowskim "Siedem Pieśni Marii" autorstwa Bartka Gliniaka (wzięła w nim część ekipy "Tryptyku Świętokrzyskiego" po głośnym konflikcie z Rubikiem).

Mieszkający na stałe w Niemczech Jacek Janiszewski od dłuższego czasu zmaga się z chorobą nowotworową. W grudniu 2014 roku, dzień po występie w "Luisie Miller" Verdiego w Aachen, przeszedł skomplikowaną operację. Lekarze usunęli mu 70 procent guza mózgu.

W najnowszym wpisie na Facebooku wokalista poinformował, że 21 grudnia przejdzie drugą operację.

"Guz niestety mimo działań i poszukiwań na każdym poziomie cielesnym i emocjonalnym urósł i blokuje aktualnie odpływ płynów mózgowych. Te płyny gromadzą się w mózgu i powodują spory chaos w mojej głowie. To kolejny etap podróży, o którą się nie prosiłem... Ale wsiadam do pociągu zwanego ŻYCIEM i wierzę, że dowiezie mnie do stacji ZDROWIE, ZROZUMIENIE i SZCZĘŚCIE!" - napisał.

"Muszę powiedzieć, że 4 lata temu od momentu, kiedy po 1 operacji obudziłem się bez głosu wiele się zdarzyło. To było dla mnie wtedy tak niewyobrażalne, że nie mogę mówić czy łykać... Niektórzy ludzie przestali mnie nawet rozpoznawać. A z drugiej strony zaznałem w tym czasie tyle dobra i ofiarności od osób, które znam od dzieciństwa a także osób, które może raz spotkałem. Jestem głęboko wdzięczny za Wasze dobre słowa i myśli. A także za pomoc finansową, bez której nie byłbym w stanie opłacić wielu kuracji" - dodał.

Jacek Janiszewski poprosił o modlitwę i dalsze finansowe wsparcie (środki zbiera m.in. Polska Fundacja Muzyczna).


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Janiszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje