"Kiedy znajomi i rodzina dowiedzieli się, że gramy dla Samoobrony, zaczęli dzwonić i pytać dlaczego. Zrezygnowałem z dużych pieniędzy, ale nie chciałem, żeby przykleiło się do mnie gówienko" - mówi Olszewski w "Gazecie Wyborczej".
"Prosiłem chłopaków, żeby tego nie robili, ale zostałem przegłosowany" - dodaje muzyk.
W kampanii Samoobrony partię Andrzeja Leppera na wiecach wyborczych popierać będą także grupy Ich Troje i Trubadurzy oraz strongman Mariusz Pudzianowski.








