Reklama

Guns N'Roses: Wokalista aresztowany

Axl Rose, wokalista grupy Guns N'Roses, która wystąpiła w Warszawie w połowie czerwca, nie zamierza zmieniać swojego rock'n'rollowego trybu życia. Po poniedziałkowym (26 czerwca) koncercie w Sztokholmie muzyk zażądał zorganizowania imprezy w luksusowym klubie nocnym "Cafe Opera". Zabawa była na tyle huczna, że we wtorek, 27 czerwca, w godzinach porannych Axl trafił do aresztu za bójkę z ochroną w hotelu.

Jeśli chodzi o imprezę w "Cafe Opera", Axl Rose miał proste wymagania: nieograniczona ilość szampana i jego ulubionego Jacka Danielsa, stół do black jacka i blondwłose szwedzkie fanki, najlepiej żeby były ubrane w skórzane wdzianka.

Reklama

"Chciałby poznać jak najwięcej szwedzkich, blondwłosych fanów. Będzie wśród nich oczywiście masę dziewczyn" - opowiada Abbe Ibrahim, menedżer klubu "Cafe Opera".

"Jak Axl ostatnio był u nas (w 1993 roku), to prawie spóźnił się na koncert, bo zapomniał się przy grze w black jacka" - wspomina Ibrahim.

Axl dołączył do członków Guns N'Roses w klubie "Cafe Opera" około godz. 2.30 nad ranem. Później balowicze przenieśli się do hotelu Berns, gdzie mieszkali muzycy.

Około godz. 8 rano, Axl Rose został aresztowany przez szwedzką policję. Wcześniej doszło do awantury, bo według świadków wokalista zaczął bójkę z kobietą. Szwedzkie tabloidy podały, że była to jego asystentka.

Wojowniczego muzyka próbowała powstrzymać ochrona hotelu. 30-letni ochroniarz został ugryziony przez Axla w nogę i przewieziony do szpitala.

Żeby powstrzymać szalejącego wokalistę, policjanci założyli mu kajdanki.

"Axl rozwalił także lustro na recepcji, był mocno wkurzony" - opowiada świadek zdarzenia.

Jak się okazało, wokalista był również ostro wstawiony. Około godz. 11 w celi aresztu był wciąż pijany. Jeśli Axlowi zostanie udowodnione "gwałtowne zachowanie" grozi mu do czterech lat więzienia. Gdyby incydent został zakwalifikowany jako wykroczenie to karą będzie grzywna lub do pół roku więzienia.

W środę, 28 czerwca, Guns N'Roses mają zagrać koncert w norweskim Oslo. Wiadomo na razie, że do wczesnego przedpołudnia pozostaną w Szwecji.

"Nie mogę robić żadnych obietnic. Decyzja o oskarżeniu będzie ponownie rozpatrzona, jeśli pojawią się jakieś nowe fakty na temat incydentu" - powiedział prokurator Fredrik Ingblad na pytanie, czy występ Gunsów w stolicy Norwegii się odbędzie.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: areszt | opera | wokalista | aresztowany | Guns N'Roses

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje