Paweł i Łukasz Golcowie, 25-letni liderzy Golec uOrkiestra, święta spędzają w swej rodzinnej Milówce. "Tam mieszka mama, nasza babcia i starszy brat Stanisław. Tam jest święty spokój. Otwierasz okno, świergolą ptaki, masz góry, las. Dlatego śpiewamy - 'Tu ci mama mlecka dała/ Soła do snu ci sumiała/ a holniocek wykołysoł cie'. Wyłączymy komórki. Odetniemy kabel od Internetu. To dla nas bardzo ważne święta. Spędzimy je w rodzinnym gronie kilkunastu osób".
Bracia nie rozstaną się jednak na czas świąt ze swymi instrumentami. Jak co roku zagrają na pasterce w orkiestrze, w lokalnym kościele w Milówce.
"Jak się rodzisz, to ci grają, jak się żenisz, to ci grają, jak umierasz, to też grają, tylko w inny sposób. Na pasterce gramy od kilkunastu lat. Jak muzykujemy na koncertach, to z rock and rollem. Jak gramy o Jezusicku, to z dumą i honorem. Po bożemu!"







