Reklama

Reklama

Festiwal San Remo: Przyjedzie ABBA?

Próba zaproszenia legendarnego zespołu ABBA na festiwal piosenki w San Remo oraz zamiar zakwaterowania publiczności na statku pasażerskim - to plany organizatorów i dyrekcji największego święta włoskiej piosenki, transmitowanego przez telewizję RAI.

Próba zaproszenia legendarnego zespołu ABBA na festiwal piosenki w San Remo oraz zamiar zakwaterowania publiczności na statku pasażerskim - to plany organizatorów i dyrekcji największego święta włoskiej piosenki, transmitowanego przez telewizję RAI.
ABBA w połowie lat 70. /Michael Ochs Archives /Getty Images

71. edycja festiwalu w roku pandemii ma rozpocząć się 2 marca.

Jego dyrektor artystyczny, prezenter telewizji publicznej znany pod pseudonimem Amadeus, nie zdradza jeszcze żadnych szczegółów dotyczących starań o sprowadzenie rozwiązanej dawno szwedzkiej grupy.

Media podkreślają zaś, że zaproszenie zespołu i doprowadzenie do wspólnego powrotu na scenę byłoby wydarzeniem muzycznym na skalę światową.

"Kiedy goście festiwalu zostaną oficjalnie potwierdzeni, dowiecie się tego ode mnie" - powiedział Amadeus.

Reklama

Ujawnienie tych planów wywołało we Włoszech sensację, choć nie brak głosów, że szanse na występ grupy ABBA (sprawdź!) w teatrze Ariston w San Remo są niewielkie.

Bardziej prawdopodobna wydaje się osobliwa propozycja zakwaterowania festiwalowej publiczności na statku, co ma związek z koniecznością zachowania reżimu sanitarnego. Tym samym około pół tysiąca widzów znalazłoby się w swoistej "bańce" i byliby odizolowani od innych osób.

"Poważnie nad tym pracujemy" - przyznał Amadeus w czwartek w wywiadzie radiowym.

"Chodzi o to, by zapewnić pięciuset osobom bezpieczeństwo i umożliwić im zajęcie miejsc na widowni" - wyjaśnił.

“Muszą to być zawsze te same osoby, nie mieć z nikim kontaktu. Być może niektórzy będą już zaszczepieni. Poza tym będziemy codziennie robić im testy. Na pięknym statku spędzą tydzień wakacji. Wszyscy będą z niego przewożeni małymi autobusami do teatru i potem odwożeni na pokład" - powiedział dyrektor imprezy w San Remo.

Wyznał, że pomysł statku wywołał już duże zaciekawienie na świecie, w tym w USA.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL