Utwór "Long Long Time" Lindy Ronstadt jest bardzo istotnym elementem trzeciego odcinka serialu "The Last of Us" - do tego stopnia, że epizod ma ten sam tytuł. Wydana w 1970 roku ballada pojawiła się na drugim albumie artystki, "Silk Purse", otrzymała też nominację do Grammy w kategorii Najlepsze współczesne kobiece wykonanie piosenki.
O nagrodę walczyła z Bobbie Gentry ("Fancy"), Anne Murray ("Snowbird") oraz Dianą Ross ("Ain’t No Mountain High Enough").
W rozmowie z portalem IndieWire, twórca serialu "The Last of Us" - Craig Mazin - wspomina: "Powiedziałem Neilowi [Druckmannowi, autorowi gry oraz współtwórcy serialu - dop. red.], że chcę, by tych dwóch bohaterów nawiązało głębszą relację poprzez smutną piosenkę. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, jaki to będzie utwór. Miałem w głowie, by był to naprawdę smutny kawałek, w którym słyszymy błaganie o miłość, a błaganie to nie zostaje spełnione. Było ważne, by w piosence pojawił się motyw pogodzenia z faktem skazania na samotność". W ten sposób wybrano piosenkę Ronstadt.
W wakacje 2022 roku podobna sytuacja miała miejsce z utworami Kate Bush oraz Metalliki, które zostały użyte w produkcji "Stranger Things". W moment po emisji odcinków piosenki stały się niezwykle popularne w Internecie i trafiły do nowego pokolenia, które nie miało często pojęcia o istnieniu utworów. Czas pokaże, czy "Long Long Time" powtórzy ich sukces.









