Reklama

Reklama

Dolly Parton wystąpiła z liderem Judas Priest. Zaśpiewali kultowe "Jolene"

Artystka ostatecznie znalazła się w gronie najwybitniejszych muzyków gatunku, z którym - jak wcześniej twierdziła - niewiele ją łączy. Podczas tegorocznej ceremonii, która odbyła się 5 listopada, oświadczyła: "Jestem teraz gwiazdą rocka!" i brawurowo wykonała swój przebój "Jolene" wespół z m.in. Robem Halfordem, liderem heavy metalowego zespołu Judas Priest.

Artystka ostatecznie znalazła się w gronie najwybitniejszych muzyków gatunku, z którym - jak wcześniej twierdziła - niewiele ją łączy. Podczas tegorocznej ceremonii, która odbyła się 5 listopada, oświadczyła: "Jestem teraz gwiazdą rocka!" i brawurowo wykonała swój przebój "Jolene" wespół z m.in. Robem Halfordem, liderem heavy metalowego zespołu Judas Priest.
Dolly Parton i Rob Halford (Judas Priest) na jednej scenie. Tego nikt się nie spodziewał! / Jeff Kravitz / Contributor /Getty Images

W połowie marca 76-letnia ikona muzyki country ogłosiła w mediach społecznościowych, że nie aspiruje do grona najwybitniejszych artystów rock and rolla i rocka, ponieważ nie uprawia tego rodzaju twórczości. Poprosiła wówczas o skreślenie jej nazwiska z listy nominowanych na ten rok. Kapituła konkursu nie uwzględniła jednak jej prośby i piosenkarka ostatecznie została uhonorowana prestiżowym wyróżnieniem.

76-letnia Dolly Parton (posłuchaj!) w trakcie swojej kariery zdobyła jedenaście nagród Grammy (w tym za całokształt twórczości w 2011 r.). W 1999 roku została też uroczyście wprowadzona do galerii Country Music Hall of Fame. Od teraz można ją też nazywać - rockmanką.

Reklama

Dolly Parton w Rock and Roll Hall of Fame

"To dla mnie wyjątkowa noc. Gdy powiedzieli, że umieszczą mnie w Rock and Roll Hall of Fame, to nie czułam, że zrobiłam wystarczająco dużo, aby na to zasłużyć. Wtedy nie rozumiałam, że chodzi o coś więcej, ale teraz czuję się zaszczycona i dumna" - powiedziała gwiazda podczas uroczystości.

W wykonaniu piosenki "Jolene" (posłuchaj!) wzięło udział wielu artystów, w tym: Brandi Carlile, P!nk, Judas Priest, Duran Duran, Sheryl Crow, Eurythmics, Pat Benatar, Neil Giraldo i Zac Brown Band.

W tym roku podczas 37. ceremonii Rock & Roll Hall Of Fame - poza Dolly Parton - uhonorowani zostali: Eminem, Lionel Richie, Duran Duran, Carly Simon, Eurythmics, małżeński duet Pat Benatar i Neil Girald, Judas Priest, Jimmy Jam & Terry Lewis, Harry Belafonte, nieżyjąca już Elizabeth Cotton, Allen Grubman, Jimmy Iovine i Sylvia Robinson. Gala odbyła się w Microsoft Theater w Los Angeles.

Czytaj także:

Nick Carter przerywa milczenie po śmierci brata. Poruszające pożegnanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama