Reklama

Reklama

Doda: Naprawdę byłam na dnie. Gwiazda przeżyła załamanie nerwowe

W najnowszym nagraniu na Facebooku Doda ujawniła, że sama przeszła załamanie nerwowe. Wokalistka stanęła w obronie Britney Spears, która według wyroku sądu pozostaje pod kuratelą swojego ojca.

Doda opowiedziała o swoich problemach

Doda (zobacz nowy klip!) postanowiła zabrać głos w sprawie Britney Spears (sprawdź!), która na mocy wyroku sądu pozostała pod kuratelą ojca. Królowa popu, ze względu na problemy psychiczne, od 13 lat jest pod opieką bliskich. Teraz walczy o samodzielność i zniesienie zarządzenia sądu.

Dorota Rabczewska podziwia Britney za jej walkę i chęć wyzwolenia się spod "panowania jej króla ojca". Przyznała, że dobrze rozumie, dlaczego niektórzy latami milczą i wolą żyć w cierpieniu.

Reklama

"Wcale się nie dziwię się, że zareagowała w taki sposób. Ludzie, specjaliści, doktorzy, powinni jej pomóc, a nie dokładać się do tego, żeby było jeszcze gorzej. To, co teraz jej zgotowali, ten los, pogłębia jeszcze jej stan. Ani depresja, ani nerwica, ani załamanie nerwowe nie są powodem do tego, aby zamykać kogoś w więzieniu, aby zabierać mu prawa" - zaznacza Doda.

Uważa ona, że teraz wszystkie gwiazdy dużego formatu, które ogrzewały się w blasku Britney, powinny stanąć za nią i jej pomóc. Podobnie media, które pośrednio przyczyniły się do jej złego stanu zdrowia. Liczy na to, że wszyscy zjednoczą się, by odkupić swoje winy i uwolnić tłamszoną latami Spears.Zwraca uwagę, że problemy psychiczne mogą dotknąć każdego, bez względu na wiek i wykonywany zawód. Namawia, by nie wstydzić się tego i sięgać po pomoc.

"Nie trzeba być wyjątkowo wrażliwą osobą, delikatną, subtelną, żeby przeżywać załamania nerwowe. Raz, że nie jest to nic wstydliwego i jaki to w ogóle daje wzór dla młodzieży? Nie przyznawaj się do swoich dysfunkcji psychicznych, nie przyznawaj się do żadnej choroby, bo cię zamkną w domu (...). To jest jakiś horror. Jak masz złamaną psychikę, to leczysz ją, tak jak masz złamaną nogę. Jeśli mam złamaną nogę, to nikt mnie nie zamyka, ale daje ją w gips i czeka aż wyzdrowieję" - twierdzi Doda.

I dodaje, że dokładnie tak samo jest w przypadku psychiki. Należy ją leczyć, a nie traktować jak coś, co dyskwalifikuje z życia społecznego.

"Pamiętajcie, by nigdy się nie wstydzić. Nie wstydźcie się sięgać po pomoc. Ja sama przeżyłam w swoim życiu trzy załamania nerwowe. Naprawdę byłam na dnie. Oczywiście nie były one spowodowane zawodowymi aspektami, tylko prywatnymi" - podkreśla wokalistka, która z problemami radziła sobie w ukryciu, wyjeżdżając na zagraniczne wakacje.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Doda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje