Córka Eminema nie chce iść w jego ślady. Zdradziła, co chce robić
Hailie Scott Mathers, 22-letnia córka Eminema, zdecydowanie odrzuciła opcję pójścia w ślady ojca. Dziewczyna widzi się w roli influencerki.
Hailie Jade Scott Matthers na świat przyszła 25 grudnia 1995 roku i była owocem związku rapera z Kim Scott. Burzliwe relacje między Kim a Eminemem skończyły się dwoma rozwodami (w 2001 i 2006 roku, czyli niedługo po tym, jak znów się zeszli). Byłe małżeństwo toczyło również batalię o opiekę na córką. Ostatecznie w 2006 roku Kim i jej były mąż poszli na ugodę, a Eminem miał prawo wychowywać swoją córkę.
Ta wielokrotnie inspirowała go do nagrywania utworów. O swoim dziecku wspominał w kilkunastu numerach, m.in. w: "97 Bonnie & Clyde","When I'm Gone" "Hailie's Song" oraz "My Dad's Gone Crazy" (w tym utworze można usłyszeć, jak Hailie rapuje). Kilkakrotnie przepraszał ją także na swojej najnowszej płycie "Revival" z grudnia 2017 roku.
Jedną z najpopularniejszych piosenek dotyczących swojej córki, "Mockingbird", Eminem stworzył w 2004 roku. Jak sam przyznał, to jeden z nielicznych utworów, który go wzruszył. W klipie do singla widzimy natomiast prywatne nagrania z jego domu.
"Hailie była moją główną inspiracją, zwłaszcza, kiedy się urodziła, a ja nie byłem sławny, nie miałem pieniędzy i nie miałem gdzie mieszkać. Zastanawiałem się wtedy 'jak ja ją wychowam' i to dało mi motywacje do działania. Ona zawsze była moją siłą napędową" - mówił w 2002 roku Eminem w rozmowie z MTV.
Obecnie 22-latka skończyła studia psychologii na Michigan State University. Na Instagramie Hailie ma ponad 942 tys. obserwujących.
Gazeta "Daily Mail" zdradziła, czym Haili Scott chciałaby zająć się w przyszłości. Ścieżka jej kariery ma być mocno powiązana z mediami społecznościowymi. Swoją popularność chciałaby przekuć bowiem w pieniądze.
"Ludzie docierają do mnie na Instagramie, bo nie mam żadnego menedżmentu" - mówiła i dodała, że dostała już kilka propozycji współpracy od liczących się marek.
Córka Eminema chce mocno związać się z branżą kosmetyczną i myśli nawet o zbudowaniu własnej marki. Zajęciem, które na pewno odrzuciła, jest śpiewanie. Hailie wprost przyznała, że nie ma ochoty iść w ślady ojca, a gdyby jej kariera influencerki nie wypaliła, wciąż zostaje jej skończony kierunek, czyli psychologia.
"Wiedzie normalne życie. Była popularna i mocno skupiała się na nauce. Hailie chce zbadać grunt na Instagramie, zanim zajmie się tym na poważnie. Cieszy ją życie z dala od blasku fleszy, wyprowadzenie psa, chodzenie na siłownie i umawianie się ze znajomymi" - donosi "Daily Mail".