Reklama

Reklama

Chris Rea stracił przytomność podczas koncertu. Muzyk trafił do szpitala

Podczas występu w Oxford Chris Rea stracił przytomność Artystę natychmiast przewieziono do szpitala. Jak na razie nie wiadomo, co było przyczyną upadku.

Chris Rea upadł na scenie

66-letni brytyjski muzyk rozpoczął trasę koncertową promującą jego album "The Road Songs For Lovers". Po 40 minutach występu w New Theatre Oxford Chris Rea nagle upadł na scenie.

Jeden ze świadków sytuacji w wywiadzie dla "Press Association" wyznał: "Szedł w stronę mikrofonu z zamiarem złapania go lewą dłonią. Chwilę później zrobił trzy albo cztery kroki w tył i nagle upadł na plecy. Obok nie było nikogo, kto mógłby go złapać. Leżał na ziemi przez około dwie minuty. Dopiero po tym czasie opadła kurtyna i koncert się zakończył".

Reklama

Jak na razie nie wiadomo, co było przyczyną upadku.

Na Facebooku w niedzielę po południu (10 grudnia) pojawił się wpis, w którym podano, że przerwanie koncertu spowodowane było chorobą. Decyzja w sprawie kolejnego koncertu w Bornemouth ma zostać podjęta wkrótce.

Artysta od lat ma zdrowotne problemy. W 2001 roku lekarze wykryli u muzyka raka trzustki. Wówczas została przeprowadzona operacja. Usunięto Chrisowi trzustkę wraz z dwunastnicą i woreczkiem żółciowym. Z kolei w 2016 r. roku artysta przeszedł udar.

Na swoim koncie na ponad 20 albumów studyjnych. Chris Rea do tej pory sprzedał ponad 30 milionów egzemplarzy płyt. Do jego największych przebojów należą m.in. "On The Beach", "Julia", "The Road To Hell" czy "Josephine".

INTERIA/RMF
Dowiedz się więcej na temat: Chris Rea

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje