Reklama

Chick Corea nie żyje. Legendarny muzyk miał 79 lat

W wieku 79 lat zmarł Chick Corea - amerykański pianista jazzowy, zdobywca 23 nagród Grammy. Chorował na rzadką odmianę nowotworu - podała agencja AP.

Chick Corea był legendą jazzu

Chick Corea (sprawdź!) uznawany jest za jednego z pionierów muzyki fusion; wywarł też wpływ na takie gatunki jak post-bop, jazz latynoski, free jazz, jazz awangardowy i klasyczny. Jako jeden z pierwszych muzyków wykorzystał potencjał instrumentów elektronicznych.

Reklama

W 1968 roku zastąpił Herbiego Hancocka w grupie Milesa Davisa, z którym współpracował przy nagrywaniu takich przełomowych albumów, jak "In a Silent Way" czy "Bitches Brew".

Założył własną awangardową grupę Circle, a następnie Return to Forever. Pracował też przy wielu innych projektach, w tym w duetach z Hancockiem i wibrafonistą Garym Burtonem. Nagrywał i wykonywał m.in. muzykę poważną, standardy, latynoski jazz.

Wśród wielu utworów, które napisał i skomponował są m.in. standardy "Spain" (sprawdź!), "La Fiesta" (posłuchaj!), "Now He Sings, Now He Sobs", "Armando's Rhumba" czy "Matrix".

Zdobywca 23 nagród Grammy zmarł we wtorek na rzadką odmianę nowotworu. Śmierć muzyka potwierdził jego menedżer Dan Muse. Na swoim profilu na Facebooku Corea zostawił przesłanie dla fanów: "Pragnę podziękować wszystkim tym, których spotkałem na swojej drodze i którzy pomogli podtrzymywać muzyczny żar. Mam nadzieję, że ci, którzy mają ochotę grać, pisać czy występować (...) robią to. Jeśli nie dla siebie, to dla reszty z nas. Nie chodzi tylko o to, że świat potrzebuje więcej artystów, ale też, by zwyczajnie, dobrze się bawić".

Chick Corea, właściwie Armando Anthony Corea, urodził się 12 czerwca 1941 w Chelsea, w stanie Massachusetts. Był członkiem Kościoła Scjentologicznego, mieszkał w Clearwater na Florydzie.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Chick Corea | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje