Reklama

Reklama

Charles Connor nie żyje. Był perkusistą Little Richarda

Charles Connor – muzyk, który działał w zespołach Little Richarda i Jamesa Browna – zmarł 31 lipca w wieku 86 lat. Perkusista był poważnie chory.

Muzyk przed śmiercią cierpiał na wodogłowie normotensyjne (zespół Hakima). Zmarł we śnie w swoim domu w Glendale w stanie Kalifornia. W ostatnich latach był pod opieką hospicjum.

Charles Connor urodził się w Nowym Orleanie, profesjonalną karierę rozpoczął w 1950 roku, gdy miał zaledwie 15 lat. Szybko okazało się, że nastolatek jest niesamowicie utalentowany, a z jego usług korzystały lokalne zespołu.

W wieku 18 lat Connor trafił do zespołu Little Richarda - The Upsetters. Muzyk uczestniczyłem w nagraniach najważniejszych utworów legendarnego artysty - "Lucille", "She’s Got It", "Keep-A-Knockin’" i "Ohh! My Soul".

Reklama

W międzyczasie Connor grał też w zespole Jamesa Browna. Wokalista w wywiadach przyznawał, że jego perkusista, który jako pierwszy "wpuścił funk do rytmu".

W kolejnych latach Connor grał też m.in. z: Samem Cookiem, Dee Clarkiem, Jackie Wilsonem i wieloma innymi artystami. W latach 80. stworzył własny zespół Charles Connor’s Upsetters. W kolejnej dekadzie Little Richard ponownie zaprosił byłego kolegę do współpracy.

Na koncie miał też solowy album "Still Knocking", który ukazał się w 2013 roku.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Charles Connor | Little Richard

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje