Reklama

Reklama

Bogdan Kulik nie żyje. Muzyka pożegnała m.in. Krystyna Janda

"Legenda polskiej muzyki rozrywkowej, legenda polskich nagrań, nadzwyczajny kolega, cudowny człowiek" - tak perkusistę Bogdana Kulika pożegnała aktorka Krystyna Janda. Muzyk zmarł 28 listopada.

Bogdan Kulik nie żyje

O śmierci Bogdana Kulika poinformowała Autorska Szkoła Muzyki Rozrywkowej i Jazzu im. Krzysztofa Komedy w Warszawie. To w tej placówce muzyk uczył przyszłych perkusistów.

Wiadomość udostępniła też aktorka Krystyna Janda.

"Przyjechaliśmy do Kołobrzegu zagrać ZAPISKI Z WYGNANIA, Bogdan pożegnał się z nami wieczorem - do jutra - i już się nie obudził.
Zagraliśmy dziś bez Niego, bez perkusji najsmutniejszy spektakl w życiu" - napisała.

"Bogdan - legenda polskiej muzyki rozrywkowej, legenda polskich nagrań, nadzwyczajny kolega, cudowny człowiek, nasz wieloletni 'współpracownik' i towarzysz artystycznych zmagań. Pokój dla Jego wspaniałej duszy. Wyrazy współczucia dla Rodziny. Bogdan zostanie w naszej serdecznej pamięci" - dodała aktorka.

Reklama

Bogdan Kulik przez 15 lat występował jako członek sekcji rytmicznej duetu fortepianowego Marek i Vacek, który tworzyli Marek Tomaszewski i zmarły w 1986 r. w wypadku samochodowym Wacław Kisielewski.

Muzyk występował też w m.in. Orkiestrze Tanecznej Polskiego Radia i Telewizji, Big Bandzie Studio S-1 Polskiego Radia i Telewizji Andrzeja Trzaskowskiego (lata 1978-1992) i zespole ARP Life Andrzeja Korzyńskiego. Razem z tą ostatnią grupą nagrał muzykę do wielu polskich filmów i seriali lat 70. i 80. (np. "Sami swoi", "Nie ma mocnych"). Na kilkudziesięciu płytach zagrał jako muzyk sekcyjny.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje