Reklama

Bobby Brown szokuje. Kto odpowiada za śmierć Whitney Houston i Bobbi Kristiny?

W programie "The Talk" Bobby Brown podzielił się szokującą opinią na temat śmierci Whitney Houston i Bobbi Kristiny. Według niego winę za obie tragedie ponosi były partner Bobbi Kristiny – zmarły w zeszłym roku Nick Gordon.

Whitney Houston zmarła w 2012 roku

Whitney Houston zmarła w hotelu w Beverly Hills 11 lutego 2012 roku w wyniku przypadkowego utonięcia, do którego mogło przyczynić się zażycie kokainy i problemy z sercem.

Reklama

Równie tragiczny los spotkał też Bobbi Kristinę. Córka gwiazdy 31 stycznia 2015 roku została znaleziona nieprzytomna w wannie. Przez kolejne sześć miesięcy 22-latka przebywała w śpiączce.

"Śmierć nie nastąpiła z przyczyn naturalnych, ale lekarz sądowy nie był w stanie ustalić, czy była ona spowodowana celowo lub z przypadkowych przyczyn. To oznacza, że należy sklasyfikować rodzaj tej śmierci jako nieokreślony" - widniało w wynikach autopsji. Fakt, że znalazła się twarzą w wodzie spowodowany był zatruciem lekami i narkotykami (we krwi wykryto m.in. marihuanę i alkohol).

W najnowszym wywiadzie Bobby Brown, mąż Whitney Houston (1992 - 2007)  i ojciec Bobbi Kristiny wprost stwierdził, że za obie tragedie odpowiedzialność ponosi Nick Gordon, były partner jego córki.

Brown podczas rozmowy w "The Talk" zasugerował, że Gordon miał kontakt z Houston i Kristiną tuż przed ich śmiercią. Według niego mężczyzna był dilerem. "Widział się z każdą z nich, a obie zmarły w podobny sposób" - stwierdził.

Nick Gordon zmarł na początku stycznia 2020 roku w wieku 30 lat. Przyczyną śmierci było przedawkowanie narkotyków.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Whitney Houston | bobbi kristina | Bobby Brown | Nick Gordon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje