Reklama

Reklama

Big Scythe nie żyje. Narzeczona rapera zabrała głos

Aleksander Kosowski, znany lepiej jako Big Scythe, zmarł 7 czerwca w wieku 25 lat po walce z chorobą. Głos po jego śmierci zabrała jego narzeczona oraz wytwórnia rapera. Ujawniono również szczegóły pogrzebu młodego twórcy.

Aleksander Kosowski, znany lepiej jako Big Scythe, zmarł 7 czerwca w wieku 25 lat po walce z chorobą.  Głos po jego śmierci zabrała jego narzeczona oraz wytwórnia rapera. Ujawniono również szczegóły pogrzebu młodego twórcy.
Big Scythe miał 25 lat / Youtube /

Aleksander Kosowski urodził się 15 grudnia 1997 roku. Jako Big Scythe w 2019 roku zadebiutował utworem, pt. "Zabijaj mnie wolniej" (posłuchaj!).

Od tego czasu wystąpił także w dwóch utworach Tymka, pt. "Język ciała" i "Anioły i demony" (posłuchaj!), które okazały się wielkimi przebojami.

Od pewnego czasu zmagał się z różnymi problemami zdrowotnymi.

Reklama

"Moje zniknięcie jest spowodowane chorobami które niestety dotknęły mnie na raz. Przez długi czas nie byłem w stanie wstać sam z łóżka i np. wizyty w toalecie nie byłyby możliwe bez mojej dziewczyny, która tak naprawdę od x czasu poświęca się dla mnie w stu procentach. Aktualnie jest już co raz lepiej, ale no jeszcze trochę to chyba potrwa. Straciłem też dużo kg, czuję się trochę słabszy niż wcześniej dlatego o to też chciałbym zadbać" - pisał w kwietniu na swoim Facebooku.

25-letni raper był synem Kamila Kosowskiego, byłego piłkarza znanego z gry w Wiśle Kraków oraz reprezentacji Polski, a obecnie komentatora Canal+. Oświadczenie po śmierci Big Scythe wystosowała Wisła Kraków.

"W środę 8 czerwca 2022 r. piłkarską Polskę obiegła smutna wiadomość o śmierci Aleksandra Kosowskiego - syna Kamila Kosowskiego. W imieniu klubu i całej wiślackiej społeczności byłemu pomocnikowi Białej Gwiazdy składamy głębokie wyrazy współczucia oraz najszczersze kondolencje" - czytamy. 

Wytwórnia rapera publikuje oświadczenie

Label OU7SIDE,  w którym działał Big Scythe, wystosował po śmierci rapera oświadczenie

"Na życzenie rodziny do ostatniej chwili nie chcieliśmy mówić nic więcej. Po długiej i ciężkiej chorobie Big Scythe odszedł od nas przedwczoraj rano. Jest już pochowany i nic go nie boli. Był z nami w najcięższym okresie swojego życia i do końca wierzył w muzykę. Na koncertach, póki zdrowie mu pozwalało, zawsze dawał z siebie wszystko. Zapamiętamy go jako osobę pełną wiary, pozytywnego nastawienia i wielkiego artystę" - czytamy.

Pożegnanie Big Scythe

Ujawniono również szczegóły publicznego pożegnania młodego rapera. Msza święta za Aleksandra Kosowskiego odbędzie się w sobotę 11 czerwca w kościele przy ulicy Kaplicznej 1 w Bydgoszczy o godzinie 11:00. Następnie żałobnicy udadzą się na cmentarz.

Narzeczona rapera zabrała głos

Na oficjalnym koncie na Instagramie Big Scythe, pojawiło się też wspomnienie jego narzeczonej.

"Cześć wszystkim, dwa dni temu moje serce pękło na milion kawałków a świat się zatrzymał. Alek odszedł w szpitalu, walczył do końca. Bardzo się kochaliśmy. Mieliśmy tyle planów na przyszłość. Kartky, Ou7side, dziękuję za wszystko co dla niego zrobiliście" - czytamy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL