Reklama

Reklama

Bebe Rexha: Muzyka ważniejsza niż życie prywatne

Bebe Rexha przyznała, że nie myśli obecnie o randkach i związkach, gdyż w całości skupiła się na swojej karierze muzycznej. Wokalistka opowiedziała również o akceptacji własnego ciała.

Bebe Rexha przyznała, że nie myśli obecnie o randkach i związkach, gdyż w całości skupiła się na swojej karierze muzycznej. Wokalistka opowiedziała również o akceptacji własnego ciała.
Bebe Rexha nie akceptowała tego, jak wygląda. Terapeuta doradził radykalne rozwiązanie /Christopher Polk /Getty Images

Autorka hitu "Meant To Be" (posłuchaj!) Bebe Rexha w najnowszym numerze magazynu "Health" (do sprzedaży trafi w czerwcu) stwierdziła, że ma zamiaru się z nikim wiązać. Wokalistka wytłumaczyła to natłokiem pracy.

"Na chwilę obecną chcę być w związku, ale nie mogę, bo pracuję zbyt ciężko. Nie chcę, aby moja uwaga była skierowana na coś innego niż kariera".

29-letnia piosenkarka i autorka tekstów dodała, że świadomość, iż jej życie prywatne jest tematem dla mediów, sprawia, że trudniej znaleźć jej odpowiedniego partnera.

Reklama

"Jest ciężko. Myślę, że moja szczerość przeraża wielu facetów. Wielu kolesi chce dziewczyny, która będzie miękka i uległa - a to nie ja. Nie mam zahamowań, mówię co chcę. Nie mam czasu na pierdoły"- tłumaczyła.

Rexha dodała też, że woli skupić się na miłości do własnej osoby niż próbować spełniać oczekiwania innych. Wokalistka przy okazji zdementowała, że zrobiła sobie operacje plastyczną nosa i pośladków. Przyznała natomiast, że bardzo chciałaby podnieść biust.

"Chciałbym pewnego dnia podnieść sobie piersi. Czy to sprawi, że będę czuła się bardziej seksowna i będzie mi lepiej? Jestem zdania, że każdy może robić, cokolwiek mu się podoba" - wypaliła.

Wokalistka zdradziła, że dla podniesienia pewności siebie, chodzi po swoim mieszkaniu w samej bieliźnie. Przy tej okazji Rexha wspomniała czasy młodości, gdy była grubsza oraz początki kariery, gdy menedżerowie chcieli wysyłać ją na obozy odchudzania.

"Powiedzieli mi, że mam zrzucić 20 funtów (dziewięć kilogramów - przyp. red.) i to mocno zamieszało mi w głowie. Przestałam lubić siebie" - wyjaśniała.

Wokalistka wyznała, że aby wyleczyć się z kompleksów udała się na terapię. Tam usłyszała, że musi zastosować radykalną metodę - chodzić nago po domu. Gwiazda nie zdecydowała się na tak radykalny krok.

"Chodzę po domu w samej bieliźnie. Mój terapeuta kazał mi robić to nago, ale stwierdziłam, że nie jestem jeszcze gotowa" - mówiła.

"Widzę gwiazdy, które są super szczupłe, też taka mogłam być.  Robiłam to przed tym, kiedy ważyłam 54 kilogramy - byłam bardzo nieszczęśliwa. Nie mogłam niczego jeść, nie miałam pupy" - wyznała i zdradziła, że nie chciałaby wrócić do tamtych czasów.

Wokalistka ponownie odniosła się do sytuacji przed tegoroczną galą Grammy, kiedy to niektóre domy mody nie chciały uszyć dla niej suknii, gdyż uznano ją za zbyt grubą. Ostatecznie 29-latka pojawiła się w czerwonej kreacji stworzonej przez Jeremy’ego Scotta.

"Nie powinnam tego mówić, ponieważ niektórzy projektanci już nigdy mi nic nie wypożyczą. Niektórzy z nich są niesamowici, ale część to straszni plotkarze" - wyjaśniała.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Bebe Rexha

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy