Reklama

Reklama

Balwako i teledysk "Flat Line". Uczestnik "Bitwy na głosy" i "Szansy na sukces" chce na Eurowizję 2022

Występujący pod szyldem Balwako Wojtek Bałwako, zwycięzca "Bitwy na głosy" z Kamilem Bednarkiem, znany także z "Szansy na sukces", z piosenką "Flat Line" zgłosił się do polskich preselekcji do Eurowizji 2022. Reprezentanta wybierze wewnętrzna komisja TVP, a nazwisko mamy poznać najpóźniej 2 stycznia 2022 r.

Balwako zgłosił swoją piosenkę do polskich preselekcji na Eurowizję 2022

Wyboru polskiego reprezentanta na 66. Konkurs Piosenki Eurowizji 2022 dokona wewnętrzna komisja TVP. Utwory do preselekcji można było zgłaszać do 20 listopada.

Piosenka nie mogła być upubliczniana komercyjnie przed 1 września 2021 roku, nie może też mieć charakteru politycznego czy dyskryminacyjnego. Telewizja Polska zaleca też, żeby wykonawca był autorem lub współautorem utworu, ale nie jest to konieczny wymóg.

5-osobowa komisja ekspertów wskaże najpierw od 3 do 15 najlepszych opcji; każdy juror ma przy tym prawo do dodania jednej kandydatury spoza zgłoszeń. Uczestnicy drugiego etapu będą ocenieni przez każdego eksperta w skali od 1 do 10, a piosenka z najlepszym wynikiem będzie reprezentować Polskę w Turynie we Włoszech. Werdykt poznamy nie później niż 2 stycznia 2022 roku.

Reklama

Swoje zgłoszenie z piosenką "Flat Line" wysłał Wojtek Bałwako, znany z m.in. "Bitwy na głosy" i udziału w preselekcjach do Eurowizji 2017 (z utworem "Alter Ego"). Wokalista w 2012 r. występował w drużynie Kamila Bednarka, z którą wygrał drugą edycję programu TVP.

Balwako wydał w 2019 roku debiutancką EP-kę "Skrytek 6" w całości utrzymaną w stylu retro pop. Po dwóch latach przerwy wokalista prezentuje eksperymentalny singel "Flat Line". Utwór powstał w Amsterdamie (tam Balwako mieszka na stałe) z myślą o Eurowizji. Piosenka opowiada osobistą historię walki z przeciwnościami losu i własnymi słabościami. Wokalista śpiewa o zatracanie się w tańcu jako metaforze swoich słabości - napisał ją w zamkniętym od świata podczas lockdownu mieszkaniu.

"Ten pomysł jest w mojej głowie od kiedy tylko pamiętam. Można powiedzieć, że to jeden z moich celów na ścieżce kariery. Zawsze bardzo bacznie obserwuję konkurs. Uważam za krzywdzący stereotyp, że Eurowizja to tylko polityka i kicz. Konkurs zmienił się diametralnie wraz z czasami w których żyjemy. Występy takie jak zwycięskiego Maneskin pokazują jak znakomitą platformą jest Eurowizja dla artystów świadomych i że nie ma przepisu na piosenkę eurowizyjną" - powiedział Wojtek Bałwako dla Dziennika Eurowizyjnego.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje