Andrzej Kosmala odpowiada Marianowi Lichtmanowi. Co działo się na pogrzebie Krawczyka?

Marian Lichtman na pogrzebie Krzysztofa Krawczyka miał usłyszeć: "Zjeżdżaj". Andrzej Kosmala, menedżer zmarłego wokalisty, zabrał głos.

Występ podczas jubileuszowego koncertu Krzysztofa Krawczyka w 2008 roku
Występ podczas jubileuszowego koncertu Krzysztofa Krawczyka w 2008 rokuTricolorsEast News

Krzysztof Krawczyk zasłabł w domu 5 kwietnia i trafił do jednego ze szpitali w Łodzi. W rozmowie z Onetem żona piosenkarza Ewa Krawczyk zaprzeczyła, że przyczyną śmierci był COVID-19. Menedżer artysty, Andrzej Kosmala, w rozmowie z Polsat News podał, że Krawczyk był hospitalizowany ze względu na choroby towarzyszące.

"Wydarzenia": Krzysztof Krawczyk nie żyjePolsat News

"Odszedł polski Elvis Presley, wspaniały artysta z wielkim głosem, sercem i duszą. Wraz z nim odeszła epoka w polskiej muzyce" - powiedział wtedy w rozmowie z PAP-em Marian Lichtman. Obaj muzycy występowali razem z zespole Trubadurzy (sprawdź!).

Zdaniem Lichtmana, zmarłego piosenkarza wyróżniał ogromny, niespotykany talent. W jego ocenie Krawczyk był jednym z największych polskich talentów muzycznych w okresie powojennym. Zwrócił uwagę na jego bogaty dorobek artystyczny, a także porywającą tłumy charyzmę.

Krzysztof Krawczyk (1946 - 2021)
Krzysztof Krawczyk (1946 - 2021)
Krzysztof Krawczyk (1946 - 2021)
Krzysztof Krawczyk (1946 - 2021)
+18

"To była osobistość estradowa. Był nie tylko wybitnym wokalistą, ale przede wszystkim genialnym muzykiem. Oprócz głosu, świetnie grał na gitarze, którą później trochę zaniedbał, o co miałem do niego pretensje. Był bardzo muzykalny, bo potrafił też zagrać na pianinie. Miał słuch absolutny. To był kawał muzyka. Tylko on mógł nagrać tyle przebojów i tyle dobrych płyt" - tłumaczył perkusista Trubadurów.

Lichtman dodał, że wokalista był także świetnym przyjacielem i ich znajomość od lat 60. przetrwała wiele prób.

Trubadurzy razem ze Skaldami i Czerwonymi Gitarami zaliczani byli do najważniejszych grup bigbitowych. Formacja postała w 1963 r. w Łodzi, a dwa lata później odniosła pierwszy poważny sukces, zgarniając nagrodę za debiut na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu.

Na zdjęciu koncert jubileuszowy Trubadurów "Stuknęło nam 50 lat" w Łodzi - 2017 r. Prowadząca koncert prezenterka TVP Anna Popek, Sławomir Kowalewski i Krzysztof Krawczyk.
Krzysztof Krawczyk był wśród założycieli Trubadurów razem z Marianem Lichtmanem, Sławomirem Kowalewskim, Jerzym Krzemińskim i Bogdanem Borkowskim. W 1967 r. w zespole pojawił się Ryszard Poznakowski. Najsłynniejszy skład tworzyli właśnie Krawczyk, Lichtman, Kowalewski i Poznakowski.

Sceniczne stroje dla Trubadurów zaprojektował scenograf, grafik, rysownik i satyryk Szymon Kobyliński, jeden z prekursorów polskiego komiksu.

Na zdjęciu Krzysztof Krawczyk na koncercie z okazji 45-lecia Trubadurów - Łódź, 2011 r.
Do największych przebojów grupy należą piosenki "Wojna domowa" (promowała serial o tym tytule), "Znamy się tylko z widzenia", "Kasia", "Przyjedź mamo na przysięgę", "Słoneczniki-kwiaty", "Cóż wiemy o miłości" czy "Ej, Sobótka, Sobótka".

Trubadurzy odnosili sukcesy na festiwalach w Opolu i Sopocie, na koncertach odwiedzając takie kraje, jak m.in. NRD, Związek Radziecki, Szwecja, Jugosławia, Bułgaria, Mongolia czy Wietnam.

Na zdjęciu Sławomir Kowalewski, Marian Lichtman i Krzysztof Krawczyk podczas 7. Biegu Ulicą Piotrkowską w Łodzi.
W 1973 r. po nagraniu pierwszej solowej płyty przez Krzysztofa Krawczyka zespół uległ rozpadowi. Trzy lata później wokalista powrócił, by nagrać album "Znowu razem", jednak po trasie promującej Krawczyk ostatecznie rozstał się z kolegami.

Na zdjęciu Marian Lichtman, Krzysztof Krawczyk i Sławomir Kowalewski - festiwal Top Trendy w Sopocie, 2008 r. Koncert jubileuszowy 45-lecia pracy artystycznej Krzysztofa Krawczyka.
+2

"Może nie widywaliśmy się tak często, jak byśmy chcieli, ale przyjaźniliśmy się do końca. Często rozmawialiśmy przez telefon. Jeszcze niedawno, kiedy sam chorowałem na COVID-19 troszczył się o moje zdrowie. Dzwonił do mnie codziennie, pocieszał mnie i mówił, że się za mnie modli. To świadczy o tym, jak dobrym był kolegą i człowiekiem" - dodał Lichtman.

Z kolei w wywiadzie dla serwisu pomponik.pl wyraził żal, że żona wokalisty nie poinformowała go o śmierci przyjaciela. Głos w sprawie rzekomego konfliktu pomiędzy Lichtmanem a Ewą Krawczyk zabrał długoletni przyjaciel i menedżer zmarłego, Andrzej Kosmala. 

Trubadurzy - Znamy się tylko z widzenia / Uśmiechajcie się dziewczęta

"Nie chcę zakłócać ciszy pogrzebowej, ale Marian Lichtman dobrze wie, dlaczego żona na pogrzebie mu powiedziała: 'Zjeżdżaj, robisz wszystko, by zarobić na śmierci mego męża'" - zaczął Kosmala.

"Od kilku miesięcy, z naciskiem na ostatnie dni, wydzwania po redakcjach z ofertą wywiadów. Na pogrzebie rozpychał się, by kamera i aparaty fotograficzne jego ujmowały. W ten sposób leczy swoje kompleksy" - stwierdził. "Nie lansujcie się poprzez deptanie grobu Wielkiego Artysty!" - dodał jeszcze.

PAP/INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Dołącz do nas