Reklama

Reklama

Andrzej Kosmala odpowiada Krawczykowi Juniorowi: "Opowiada bzdury!"

Sporu w rodzinie Krawczyków ciąg dalszy. W ostatnim czasie na jaw wychodziły różne informacje na temat stanu zdrowia słynnego wokalisty, a dziś Andrzej Kosmala, jego menedżer, zdecydował się rozwiać wątpliwości. Przy okazji zwrócił się do syna muzyka, Krzysztofa Krawczyka Juniora.

Andrzej Kosmala i Ewa Krawczyk na gali Fryderyki 2021

Marian Lichtman wraz z Krzysztofem Krawczykiem Juniorem tworzą w ostatnim czasie medialny duet. Trubadur pomaga Krawczykowi Juniorowi nagrywać piosenki, a przy okazji wspomina swojego zmarłego przyjaciela, ojca Krzysztofa Jr. Niedawno udzielili oni wywiadu, w którym opowiedzieli o swoich relacjach z legendą polskiej sceny. 

Jedyny syn Krawczyka w wywiadzie stwierdził, że na koniec życia słynny muzyk miał go... nie rozpoznawać. "Parkinson pod koniec, ale i też Alzheimer. Nie pamiętał... Wydawało mi się, że on na przyjęciach rodzinnych nie rozpoznaje mnie, przez nastawienie. Ale to już była choroba" - powiedział Krzysztof Igor Krawczyk.

Rozmowa odbiła się w mediach szerokim echem, bo na sugestie, że Krzysztof Krawczyk przed śmiercią chorował na Alzheimera zareagowała nie tylko wdowa po Krawczyku, Ewa Krawczyk, która zdementowała te informacje. Do tych słów odniósł się również wieloletni przyjaciel i menedżer muzyka, Andrzej Kosmala. Oprócz bronienia faktu, że Krawczyk miał być w nie tak złej kondycji zdrowotnej, Kosmala zarzuca też synowi wokalisty, że w swoich wypowiedziach do mediów nie mówi całej prawdy oraz że nie odwiedzał ojca u schyłku jego życia.

Reklama

"Przez ostatnie lata Krzysztof mimo bólu fizycznego był niezwykle aktywny. Nagrał przez ostatnie 10 lat 9 płyt, każdej płycie towarzyszyła trasa promocyjna (wywiady dla radia, telewizji, prasy), zagrał setki koncertów, grał telewizje sylwestrowe i inne, nakręcał teledyski do premierowych piosenek, a przede wszystkim nakręcił dla TVP film 'Całe moje życie', a teraz jego syn Igor, który nie potrafił wsiąść w autobus podmiejski i go odwiedzić, o co miał żal do niego do końca życia opowiada bzdury o chorobie Alzheimera, która podobno nie pozwoliła ojcu sprawnie funkcjonować psychicznie. Człowieku przestań ulegać podszeptom ludzi osób, które czekają na Twój zachówek, który niewątpliwie otrzymasz wyrokiem sprawiedliwego sądu" - napisał dosadnie Andrzej Kosmala.

Menedżer mówi, że nie ma złych intencji i uważa, że Krawczyk Junior padł ofiarą manipulacji ze strony perkusisty Trubadurów. "Zaświadczam jako człowiek pozostający w przyjaźni i współpracy z Twoim Ojcem przez 47 lat, że zachował sprawność umysłu do ostatnich chwil życia. Jest na to wielu świadków! I dlaczego nie mówisz o tym, jak na prośbę Twego Ojca moje studio uczyło Cię techniki nagraniowej? W wyniku tej pracy powstała płyta duetów Twoich z Ojcem. Dlaczego ulegasz Lichtmanowi, który zablokował tę płytę, a kazał Ci nagrać swoje muzyczne badziewie? Daj jeden znak zgody, a upublicznię te nagrania i wtedy wyjdzie prawdziwe oblicze tego niepotrzebnego konfliktu - pisze Kosmala. 

"Twój 'opiekun' Lichtman tak naprawdę nie wybaczył nigdy Twemu Ojcu, że zrobił karierę poza Trubadurami. Jego opieka nad Tobą jest iluzoryczna i służy zaspakajaniu własnego egoizmu. Bardzo mi Ciebie żal! Telefon od Ciebie odbiorę z ulgą!" - czytamy w końcówce wpisu.

Krzysztof Krawczyk był jednym z najpopularniejszych polskich wokalistów. Jego trwająca ponad 50 lat kariera obfitowała w wiele przebojów, m.in. "Parostatek", "Chciałem być" czy "Zatańczysz ze mną jeszcze raz". Muzyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku w wieku 74 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje