Reklama

Reklama

Andrzej Kosmala na grobie Krzysztofa Krawczyka: Mistrzu, będziemy dalej z tobą

Grób Krzysztofa Krawczyka w Grotnikach pod Łodzią regularnie odwiedzany jest przez fanów zmarłego piosenkarza. Najnowsze zdjęcia z cmentarza pokazał w mediach społecznościowych jego przyjaciel i wieloletni menedżer - Andrzej Kosmala.

Andrzej Kosmala (z prawej) przy trumnie Krzysztofa Krawczyka

Andrzej Kosmala był menedżerem i przyjacielem Krzysztofa Krawczyka przez ostatnie 47 lat.

Kosmala przyznał, że ostatnie słowa Krawczyka, jakie mu powiedział - "prowadź wodzu" - wciąż są aktualne i nadal zamierza dbać o dobre imię swojego przyjaciela.

W mediach społecznościowych regularnie publikuje nowe wpisy na temat wokalisty, który zmarł 5 kwietnia w wieku 74 lat.

Tym razem pokazał kilka najnowszych zdjęć grobu przyjaciela. Fotografie zostały wykonane po finałowym odcinku "Szansy na sukces", w którym triumfował Tomasz Bulzak, śpiewając "Nie zostało nam już nic" z repertuaru Krzysztofa Krawczyka.

Reklama

"Nawet Kolega, który tak pięknie śpiewał Niemena dał sobie radę z piosenką Krawczyka. A to wbrew pozorom nie jest łatwe! W drodze powrotnej odwiedziliśmy oczywiście Krzysztofa w miejscu jego ostatniego spoczynku, a potem Ewę w Jedliczach" - informuje Andrzej Kosmala.

"Nie mieliśmy sił rozmawiać o podłości ludzkiej, która dotyczy bardzo skomplikowanej sprawy stosunków z synem. Krzysztof ratowanie świata widział nie w sferze swoich prywatnych problemów tylko szerzej co wyśpiewywał w swoich piosenkach! Wróciliśmy do Poznania bardzo poruszeni spotkaniem z Krzysztofem na cmentarzu! Mistrzu będziemy dalej z Tobą niosąc ludziom Twoje piosenki. Kundle niech ujadają! My idziemy dalej! I wzruszające są te ślady miłości do Ciebie, rysowane dziecięcą ręką!" - napisał menedżer.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje