Reklama

Adele przerywa występ, Metallica zalicza wpadkę. Co działo się na Grammy 2017?

Zwycięstwo Adele, wspaniałe hołdy dla George'a Michaela i Prince'a, a także polityczne wystąpienia m.in. Katy Perry i A Tribe Called Quest. Co działo się na Grammy w tym roku?

Beyonce zachwyciła swoim występem publiczność i internautów

12 lutego w Los Angeles odbyła się 59. ceremonia rozdania nagród Grammy. Najwięcej statuetek, bo pięć, otrzymali Adele i pośmiertnie David Bowie. Wokalistka zgarnęła też nagrodę w najważniejszej kategorii, czyli za album roku.

Reklama

Jednak nie sukces Brytyjki, a to co powiedziała po odbieraniu złotego gramofonu, jest jednym z najczęściej komentowanych tematów. Adele stwierdziła bowiem, że wyróżnienie powinna otrzymać nie ona, a Beyonce.

"Jestem bardzo wdzięczna, ale artystką mojego życia jest Beyonce i dla mnie jej płyta 'Lemonade' jest taka monumentalna..." - mówiła. Amerykanka w tym roku zdobyła tylko dwie nagrody - za najlepszy album muzyki współczesnej urban ("Lemonade") oraz za najlepszy teledysk. Już teraz pojawiły się opinie, że skład przyznający nagrodę w tym roku po raz kolejny nie docenił czarnoskórych artystów.

Adele zaskoczyła również swoim wykonaniem utworu "Fastlove", który był hołdem dla George'a Michaela. Krótko po rozpoczęciu postanowiła przerwać, przeklęła, przeprosiła za swoje zachowanie i wytłumaczyła, że tym razem nie chce zepsuć piosenki (nawiązała do zeszłorocznej wpadki z mikrofonem, kiedy śpiewała "All I Ask"). "Nie mogę nawalić dla niego" - powiedziała.

Sprawdź tekst "Fastlove" w serwisie Teksciory.pl!

Sporo ciepłych słów za swój występ otrzymał również Bruno Mars, który przywołał ducha Prince'a na Grammy.

Równie oszczędny w choreografię taneczną był występ Beyonce, która medleyem własnych utworów podbiła sieć. Oglądający Grammy nie kryli zachwytów nad jej popisami wokalnymi.

Ponadto na scenie pojawili się również Ed Sheeran, The Weekend i Daft Punk, Chance The Rapper, Maren Morris i Alicia Keys, Sturgil Simpson, a także Demi Lovato, Pentatonix i Tori Kelly, którzy zaśpiewali medley utworów Bee Gees.

O sporym pechu może mówić Metallica, która na scenie pojawiła się razem z Lady Gagą. W trakcie występu grupy mikrofon Jamesa Hetfielda przestał działać. Jego wokalu nie było słychać przez pierwszą zwrotkę utworu "Moth Into Flame". Wybrnąć z trudnej sytuacji pomogła mu Gaga, która wraz z muzykiem Metalliki zaczęła używać jednego mikrofonu.

W tym roku nie obyło się również bez politycznych akcentów. Busta Rhymes, który wspomagał na scenie A Tribe Called Quest, nazwał Donalda Trumpa "prezydentem, pomarańczowym agentem". Katy Perry miała na sobie natomiast opaskę z napisem "resist" (z ang. opierać się), a w trakcie, gdy śpiewała "Chained To The Rhytm" za jej plecami wyświetlały się słowa konstytucji USA.

Sprawdź tekst "Chained To The Rhytm" w serwisie Teksciory.pl!

Co oprócz występów zobaczyli widzowie?

Turlającego się ze schodów Jamesa Cordena (Brytyjczyk w taki sposób postanowił przywitać się z gwiazdami. Ubranego w złoto Cee Lo Greena, który w ten sposób przedstawił swoje alter ego - Gnarly Davison, ściągających spodnie członków twenty one pilots, a także specjalną wersję Carpool Karaoke.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje