Reklama

Adam Levine w hołdzie Prince'owi ("Purple Rain"). Ile widzicie palców?

"Purple Rain" Prince'a w wykonaniu Adama Levine'a (Maroon 5) i grupy Train podbija sieć. Część komentujących jednak skupiła się na dłoni wokalisty - w pewnym momencie można odnieść wrażenie, że Levine ma... sześć palców.

Adam Levine jest wielkim fanem Prince'a

W czwartek (21 kwietnia) wezwano lekarzy do posiadłości Paisley Park w Chanhassen w pobliżu Minneapolis (stan Minnesota) w związku z doniesieniami o zgonie. Ciało Prince'a znaleziono w windzie w budynku, gdzie mieściło się jego studio nagraniowe. Na razie nie ujawniono oficjalnej przyczyny śmierci gwiazdora.

Reklama

Wiadomość o śmierci "Księcia" błyskawicznie rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych - w ciągu godziny opublikowano ponad 2,6 mln wpisów na Twitterze.

Ponad 9 mln odtworzeń zanotował obecnie występ Adama Levine'a i grupy Train z urodzinowego odcinka programu "Howard Stern Show". Nagranie z coverem przeboju "Purple Rain" pochodzi z 2014 r., ale po śmierci Prince'a oglądalność gwałtownie podskoczyła. Internauci zachwycają się wersją lidera Maroon 5. Nie brak jednak komentarzy, w których widzowie skupiają się na prawej ręce gwiazdora.

"Mógłbym przysiąc, że kiedy uderza w pierwszy akord jego prawa ręka ma sześć palców" - to obecnie najpopularniejszy komentarz pod wideo. "Ja też to widziałam", "faktycznie" - piszą inni internauci.

Sprawdź tekst piosenki "Purple Rain" w serwisie Teksciory.pl!

"Miałem to szczęście, że mogłem nazywać Prince'a swoim przyjacielem" - skomentował Adam Levine w magazynie "People", podkreślając, że jego muzyka wywarła na niego ogromny wpływ.

"Nie zapomnę tych świetnych chwil, które spędziliśmy razem, oraz tego, jak nigdy nie przestawał mnie inspirować. Robił wszystko na swój własny sposób i nikt nie był w stanie powstrzymać go przed zrealizowaniem celów, które sobie stawiał" - dodał wokalista Maroon 5.

Z macierzystą grupą nagrał własną wersję innego przeboju Prince'a - "Kiss" (na wersji deluxe płyty "Overexposed" z 2012 r.). Cover w wykonaniu zespołu nie przypadł jednak do gustu samemu Prince’owi. Wokalista był zawiedziony, że muzycy Maroon 5 nie wnieśli nic nowego do swojego wykonania.

"Ja płacę tantiemy za piosenki innych, które wykonuję na żywo, ale nie nagrywam tych utworów i nie wystawiam na sprzedaż - mówił Prince w rozmowie z magazynem "Billboard" i dodał - Dlaczego mamy słuchać kolejnego coveru utworu, który już ktoś nagrał? Sztuka polega na budowaniu nowych fundamentów, a nie kładzeniu czegoś na górze czegoś, co ktoś już zrobił".

INTERIA/RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Adam Levine | Train | Prince

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje