22-letni raper Kenny Vulcan nie żyje

Brazylijska policja potwierdziła, że znalezione w maju zwłoki na plaży Mirante do Roncador to 22-letni raper Kenny Vulcan.

Kenny Vulcan miał 22 lata / Youtube

Brytyjski raper Kenny Vulcan do Brazylii wyjechał w grudniu zeszłego roku. Tam chciał rozpocząć nowy etap w swoim życiu. Jeszcze na Wyspach muzyk miał cierpieć na depresję.

Reklama

W Ameryce Południowej zamieszkał ze swoją dziewczyną 20-letnią Renatą Limą.

Raper zaginał 13 kwietnia, kiedy to zamówił Ubera na plażę Mirante do Roncador w Rio De Janeiro. 5 maja wyłowiono jego ciało, jednak było w tak zaawansowanym rozkładzie, że konieczne były testy DNA. potwierdzające jego tożsamość.

Pod koniec czerwca śledczy potwierdzili, że zwłoki to Kenny Vulcan. Policja podejrzewa, że 22-latek popełnił samobójstwo.

Rodzinę rapera poinformowano o wynikach identyfikacji. W opublikowanym oświadczeniu bliscy chcą dodatkowych badań.

"Jesteśmy świadomi tego, co wykazały testy DNA i rozumiemy, co się z tym wiąże. Pozostajemy w kontakcie z brytyjskimi władzami i zabiegamy o weryfikację tych wyników i niezależną ekspertyzę" - czytamy w komunikacie.

Dowiedz się więcej na temat: śmierć

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje