Reklama

Słynny rockman broni Charliego Sheena

Alice Cooper wystąpił w obronie Charliego Sheena po tym, jak aktor został zwolniony przez twórców serialu "Dwóch i pół".

Sheena wyrzucono za wulgarne wypowiedzi o producencie swojego serialu, nieobliczalne zachowanie i brak chęci do leczenia się z uzależnienia od narkotyków. Jego wyskoki (m.in. narkotykowe orgie) stały się głośne na całym świecie.

Reklama

Teraz Sheen domaga się 100 milionów dolarów odszkodowania. Roszczenia aktora nieoczekiwanie poparł rockman Alice Cooper.

"Mogę się odnieść do jego sytuacji na podstawie własnego doświadczenia. Byłem najbardziej funkcjonalnym alkoholikiem na świecie. Innymi słowy - piłem za dużo, wszyscy o tym wiedzieli, wszyscy widzieli, co ze sobą robię, ale kiedy przychodziło do wykonywania mojej pracy, byłem w pełni profesjonalistą" - zadeklarował artysta.

"Muszę więc go bronić. Jeśli przychodzi do pracy, jeżeli pamięta swoje kwestie, jest zabawny, nie powinno być żadnego problemu. Przecież wypełnia swój kontrakt" - dziwi się Alice Cooper.

Więcej o problemach Charliego Sheena i z Charliem Sheenem przeczytacie tutaj.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: charlie | "Dwóch i pół" | 'Dwóch i pół' | Alice Cooper | charlie sheen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje