Recenzja Fisz Emade Tworzywo "25": 25 lat minęło jak jeden dzień

Rafał Samborski

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
13
Udostępnij

Album na 25 lat wspólnej działalności artystycznej Fisza i Emade próbuje spełnić obietnicę podsumowania twórczości braci Waglewskich. Nie wywiązuje się z tego działania w stu procentach, ale oferuje wystarczająco dużo, by zwyczajnie dawać radość.

Fisz Emade Tworzywo
Fisz Emade TworzywoBart Pogodamateriały prasowe

Wiecie, co robiłem 25 lat temu? Napisałem pierwszy wiersz w drugiej klasie podstawówki. W tym czasie Fisz wraz z Emade rozwiązali zespół RHX, by następnie wypuścić w świat rewolucyjne "Polepione dźwięki", które na zawsze odmieniły krajobraz polskiego rapu. Dwa lata później okazało się, że ramy hip-hopowe na tyle ich uwierają, że postanowili założyć nieco bardziej eksperymentalne Tworzywo Sztuczne. Po latach oba te aspekty działalności braci Waglewskich złączono, by utworzyć hybrydę w postaci Fisz Emade Tworzywo. Przy okazji "Mamuta", podczas którego ten alias projektu debiutował, muzyka straciła nieco na swojej eksperymentalności, enigmatyczności, otworzyła się dużo bardziej na słuchacza, melodię i ostatecznie zaczęła trafiać do zupełnie innych odbiorców niż pierwotnie.

Otwierający krążek "Niemoc" opowiadający o pierwszych doświadczeniach muzycznych i społecznych zespołu dobrze pokazuje, jak na przestrzeni lat zmienił się społeczny krajobraz. Fisz i Emade oraz towarzyszący im muzycy dalej jednak są. A na "25" mam wrażenie, że próbują w jakiś sposób podsumować całość swojej twórczości. W pewnym stopniu im się to udaje.

Bardzo ciekawym utworem wydaje się "Sedno", które wydaje się nawiązywać brzmieniowo i konstrukcyjnie do utworów z pierwszych lat działalności Fisza i Emade. Storytelling, jazzowa harmonia jakby z sampla, filtr dolnoprzepustowy jako główne narzędzie aranżacyjne, specyficzna perkusja z nazbyt wybijającym się werblem, w formie melodyjnej. Przyznam, że po braciach Waglewskich nie spodziewałem się więcej takich zabiegów. Jak tutaj z pewnością bym powiedział "Polepione dźwięki", tak "Śniadanie" z Natalią Przybysz zbliża się do "Na wylot". "Spływacz" z bardziej dubowym tłem, downtempowym, głębszym klimatem wchodzi już w obszary "F3".

Jednak nie umiem nie oprzeć się wrażeniu, że jeżeli faktycznie takie miało być założenie, to kilka ważnych punktów zostało pominiętych. Tych, które nie cieszyły się taką estymą wśród słuchaczy i stanowiły ewidentne "widzimisię" muzyków. Chciałoby się usłyszeć jak artyści podjęliby w 2025 klimaty "Zwierza bez nogi" nawiązującego do Beastie Boys i Run DMC, jak dziś poczuliby w zreinterpretowanym brzmieniu z syntetycznego i bazującego na sentymentach "Heavi Metal".

Dlatego mimo obecnej tu retrospektywy, "25" pomija zbyt wiele punktów, by stanowić idealne podsumowanie twórczości muzyków. To raczej gratka dla miłośników dojrzalszej twórczości spod znaku Fisz Emade Tworzywo. Tej, która jest przystępniejsza, precyzyjna, bardzo muzyczna, śpiewana, ale też bardziej eklektyczna i tym samym bliższa słuchaczom, którzy latami byli sierotami po radiowej Trójce. Jak słyszę, jak alt-folkowy klimat muzycy potrafią uzyskać w utworze "Długie ręce", jak w "Zaćmieniu" wchodzą w ejtisowe barwy dorysowując do niego progresywne zakończenie jakby z Marilliona czy idą we wręcz Collinsowe "Złe decyzje", to wiem, o co w tym wszystkim chodzi. Nie umiem się nie zachwycić poetycką "Bramą" i obecnymi w niej zabawami samplem wokalnym, który przypomina o charakterystycznym, zbasowanym brzmieniu Emade sprzed 20 lat.

Przy tym Fisz cały czas pozostaje tym gawędziarzem, który to opowie o tym, że są z bratem jak ogień i woda, dzieli się zwątpieniami, ale też wydaje się pogodzony ze sobą jak nigdy wcześniej. Choć bywa poetycki, to jednocześnie jego wersy charakteryzują się prostotą. Bo jego moc tkwi w wersach pokroju "Gdybym ciebie nie poznał, może ja niewierzący zacząłbym się modlić, żebym spotkał kogoś takiego jak ty" czy "Zanurzam się w świat czarnych trufli", gdy opowiada o… śniadaniu.

Dlatego mogę coś tam przymarudkować jako stary fan, ale moja krytyka wydaje się nieadekwantna względem tego, że Fisz Emade Tworzywo stworzyli album, który po prostu działa tam, gdzie ma działać. Cieszą te mrugnięcia w stronę dawnej twórczości, może chciałoby się ich ujęcia w szerszym aspekcie, ale nadal to kawał bardzo, bardzo dobrej płyty.

Fisz Emade Tworzywo, „25”, Mystic Production

8/10

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Grażyna Łobaszewska w "The Voice Senior". Zaskoczyła nową wersją wielkiego przeboju
      Grażyna Łobaszewska w "The Voice Senior". Zaskoczyła nową wersją wielkiego przebojuTVP
      emptyLike
      Lubię to
      Lubię to
      like
      9
      Super
      relevant
      4
      Hahaha
      haha
      0
      Szok
      shock
      0
      Smutny
      sad
      0
      Zły
      angry
      0
      Lubię to
      like
      Super
      relevant
      13
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
      Przejdź na