Reklama

Mam talent

Juror aż złapał się za głowę! Mrożący krew w żyłach występ w "Mam talent"

17. sezon "Mam talent" w Stanach Zjednoczonych dobiegł końca. Polacy zapamiętają go za sprawą znakomitych występów Sary James, jednak warto zwrócić uwagę też na kilka innych spektakularnych popisów. Duet The Neverless Nocks przyprawił o szybsze bicie serca jurorów oraz widzów.

17. sezon "Mam talent" w Stanach Zjednoczonych dobiegł końca. Polacy zapamiętają go za sprawą znakomitych występów Sary James, jednak warto zwrócić uwagę też na kilka innych spektakularnych popisów. Duet The Neverless Nocks przyprawił o szybsze bicie serca jurorów oraz widzów.
Simon Cowell był przerażony tym, co widział w "Mam talent" /NBC /

The Neverless Nocks to rodzinny duet akrobatów (córka Angelina i ojciec Michelangelo), który kontynuuje rodzinne tradycje (grupa została założona w 1840). Nazwa ich projektu została zaczerpnięta od słów królowej Anglii, dla której występowali przodkowie duetu (miała określić ich występ mianem "nerveless", czyli opanowanych).

Simon Cowell z uczestnikami spotkał się w programie "America's Got Talent Extreme", gdzie dotarli do finału. Jednak z powodu choroby ojca duet musiał zrezygnować z najważniejszego występu. Swój talent i nowe sztuczki pokazali więc w zwykłym "Mam talent".

Reklama

Występ zapierający dech w piesiach. Jurorzy byli przerażeni

Angelina i Michelangelo przyznali, że przygotowali nowe sztuczki i zamierzają zaprezentować je zaraz przed jurorami.

Duet specjalizuje się w akrobacjach na dużych wysokościach. Widzowie zobaczyli więc jak ojciec i córka wspinają się na dwie ogromne tyczki. Następnie, gdy byli już na samej górze, stanęli na rękach. Chwilę później Angelina zawiązała oczy i zamieniła się ze swoim ojcem miejscami.

Na koniec duet zjechał głowami w dół. Jurorzy w trakcie całej prezentacji nie kryli przerażenia. Sofia Vergara była przekonana, że uczestnicy spadną z dużej wysokości, Simon Cowell zamykał oczy i łapał się za głowę.  Jak potem przyznał, dostrzegł, że na górze działo się coś niepokojącego.

"Wyglądacie normalnie, ale nie jesteście normalni. Po prostu nie. To było dla mnie bardziej intensywne, bo robiliście to bardzo blisko nas. Widziałem, że coś sobie sygnalizowaliście. Co się stało" - pytał się Simon Cowell.

 Michelangelo Nocks zdradził, że jego córka miała chwilę zwątpienia, dlatego musiał jej powiedzieć, aby uspokoiła się i przypomniała o tym, co robią na treningach.