Reklama

Znak zapytania w "Must Be The Music"

Ostatni półfinał "Must Be The Music" (6 maja) miał najsłabszy poziom z dotychczasowych, a najwięcej głosów zebrał raper Sebastian "Biały" Białek. Do finału awansowali też faworyci jury - Chłopcy Kontra Basia.

Ostatni półfinał rozpoczął chór gospel ReGeneration dowodzony przez Amerykanina Briana Fentressa. Formacja z Poznania zebrała cztery głosy na "tak" od jurorów i znakomite opinie. "Piękna energia, zawodowo choreograficznie, genialnie zgrani" - ocenił Wojtek "Łozo" Łozowski. "W którym kościele będziecie grać - idę na mszę" - dodała Kora. "Jestem oczarowany, nie wierzę, że taka muza jest w prime time w polskiej telewizji" - to z kolei zdanie Adama Sztaby.

Reklama

Rozczarowała za to Hanka!!! (posłuchaj w Muzzo.pl), na czele której stoi Hania Hołek, uznawana za jedną z perełek pierwszej "Bitwy na głosy", we własnej piosence "Ta noc". "Zespół fenomenalny, ty jesteś fajna, ale tej piosenki nie mogłem słuchać" - skrytykował Łozo. Jako jedyna przycisk na "tak" wcisnęła Ela Zapendowska, w dodatku "na zachętę". "Ja daję od razu nie, wydaje mi się, że to nie jest propozycja na dziś" - powiedziała Kora.

Petarda sceniczna grupy Mama Selita (posłuchaj w Muzzo.pl) jakby całą energię wypaliła w odcinku castingowym. Utwór "Zły chłopak" na pewno jest bardziej przystępny niż "Brudne bomby", ale taki wybór zaskoczył jurorów. "Ładnie zagrana solówka, bo to był dość toporny numer, jak na finał to jest za mało" - oceniła Kora. "Dla mnie ten numer stał, liczyłem na was, ale zawiodłem się" - dodał równie rozczarowany Adam Sztaba. W podobnym tonie wypowiedział się Łozo, ale ten w przeciwieństwie do kolegi z jury zagłosował na "tak".

Nieporozumieniem był występ Piotra Wiśniewskiego w klasyku euro disco "Flames Of Love" Fancy. "We mnie żaden ogarek nie płonął" - Ela Zapendowska nawiązała do płomieni pojawiających się na scenie. "Nie chcę ci dowalać, polecam imprezy okolicznościowe" - dodał Adam Sztaba. Łozo wcisnął przycisk na "tak" nieco na siłę, namówiony przez prowadzącego Maćka Rocka ("bo był Dzień Strażaka" - Piotr służy w OSP).

Choć grupa Bliss (posłuchaj w Muzzo.pl) za autorski numer "Czy znajdę czy stracę" zebrała cztery głosy na "tak", usłyszała też sporo krytyki. Jurorzy jednak zgodnie podkreślali zawodowstwo muzyków (wokalista Juliusz Kamil śpiewał w chórkach u Maryli Rodowicz). "Masz coś pretensjonalnego w sobie, ale doceniam w tobie wolę walki i upór" - zwrócił uwagę frontmanowi Adam Sztaba.

Sporo emocji (dla niektórych za dużo...) i znaków zapytania było podczas występu Sebastiana "Białego" Białka (posłuchaj w Muzzo.pl). Raper zaprezentował własny utwór "Nie płacz", opowiadający - jak wyjaśnił autor - o życiu. "Dla mnie zrobiła się z tego telenowela" - nie był przekonany Adam Sztaba, wciskając czerwony przycisk na "nie". "Nie najgorzej rapujesz, wkładasz w to serducho, ale zastanawiam się nad wiarygodnością" - dodał Łozo. "Dotykamy tu wrażliwych i miękkich tematów, o których jest trudno mówić. Dla mnie to jest estetycznie pod znakiem zapytania, wydaje mi się, że jeszcze tej granicy nie przekroczyłeś" - skomentowała rozdarta Ela Zapendowska, która ostatecznie dała "tak".

Sprawdź tekst piosenki "Nie płacz" w serwisie Teksciory.pl!

Wątpliwości jurorzy nie mieli żadnych przy występach dwóch ostatnich zespołów: Pocket Size Sun (cover "Use Somebody" Kings of Leon) i Chłopcy Kontra Basia (własna piosenka "Sukienka").

Na czele tej pierwszej grupy stoi raptem 14-letnia Jowita Łasecka, która zrobiła wielkie wrażenie na jurorach. "Przeżyliśmy szok, jesteś najlepsza z trzeciej edycji. Dla mnie to wielkie zaskoczenie, nie spodziewałam się czegoś takiego, jesteś świetna" - Kora porównała Jowitę do Sinead O'Connor. "Totalne zaskoczenie, przepiękny występ, jesteś genialna" - ocenił Łozo. "Nie mam wątpliwości, że jesteś wybitnie utalentowana" - dodała Zapendowska, zwracając uwagę zespołowi na tworzenie własnych kompozycji.

Takich problemów nie ma trio Chłopcy Kontra Basia, łączące elementy muzyki współczesnej, jazzowej i ludowej. Chłopcy z nazwy to Marcin Nenko (kontrabas) i ulubiony perkusista Adama Sztaby z "Must Be The Music": Tomasz Waldowski, a Basia to wokalistka Basia Derlak, odpowiadająca w zespole także za klarnet i drumlę.

"Byłam na nie, jestem bardzo na tak, tak, tak, występ cudowny, cudna bajeczka" - to opinia Kory. "Jesteś żeńską wersją Kolberga. Tak mnie to rajcuje i wciąga, kocham was wszystkich" - dodała Ela Zapendowska. "Jak będzie taka muzyka na sylwestrze Polsatu, to będzie znak końca świata" - ze śmiechem skomentował Adam Sztaba.

W niedzielę poza półfinalistami zaprezentowali się gościnnie grupa InoRos (finaliści drugiej edycji "Must Be The Music") z Liberem.

Pewni występu w finale trzeciej edycji muzycznego show Polsatu są już: Katarzyna Moś, Tax Free, Najlepszy Przekaz W Mieście, Michał Kuczyński, Lemon i Jakub Szyperski. Dwa ostatnie miejsca przypadną laureatom dzikich kart wybranych przez fanów programu na Facebooku i słuchaczy Radia RMF FM.

Czytaj także:

"Must Be The Music". Tylko najlepsi

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje