Reklama

Zaskakujące wyznanie gwiazdy. Przeprasza za...

Piosenkarz Phil Collins na zakończenie kariery postanowił przeprosić fanów za swoje sukcesy. Artysta, w ciągu 40 lat kariery, sprzedał w sumie ponad 150 milionów płyt.

"Nie wydaje mi się, że ktokolwiek będzie za mną tęsknił" - w ten sposób skomentował zakończenie kariery.

Reklama

"Przepraszam za to, że odniosłem aż taki sukces. Szczerze mówiąc, nie pragnąłem tego. Nie dziwi mnie też, że ludzie mnie za to nienawidzą" - powiedział w rozmowie z magazynem "FHM"

Phil Collins postanowił zakończyć trwającą cztery dekady karierę m.in. z powodów zdrowotnych. Artysta ma kłopoty ze słuchem, a ze względu na kontuzję dłoni nie jest w stanie grać na perkusji.

Zresztą Brytyjczyk, mieszkający obecnie w Szwajcarii, nie czuje związku ze współczesnym show-biznesem.

"Oglądałem kiedyś ceremonię rozdania nagród MTV i pomyślałem sobie, że nie pasuję tam. Nie jestem już częścią tego świata" - zaznaczył.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: piosenkarz | 40 lat | Phil Collins | phil | zakończenie | wyznanie | 'Gwiazdy'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje