Reklama

Wokalista pierwszej edycji "Idola" klepie biedę

Justin Guarini, zapomniany bohater amerykańskiego "Idola", wyznał, że omija posiłki, by jego dzieci miały co jeść.

Justin Guarini w 2002 roku zajął drugie miejsce w amerykańskiej edycji "Idola", przegrywając jedynie z Kelly Clarkson, która dziś jest gwiazdą światowego popu.

Reklama

Ostatni album Guariniego to "Stranger Things Have Happened" z 2005 roku - płyta sprzedawała się koszmarnie słabo i de facto zakończyła obiecującą karierę młodego piosenkarza.

Dziś Justin każdego dnia walczy, by jego dzieci i żona mogły godnie żyć.

"Był taki czas, kiedy nie martwiłem się wydatkami związanymi np. z jadaniem w drogich lokalach. Teraz oszczędzam. Czasem przez kilka dni omijam posiłki, żeby tylko wystarczyło pieniędzy, żeby niczego nie zabrakło mojej żonie i dzieciom" - opowiada Justin Guarini.

"Nie boję się powiedzieć, że jestem przerażony. Każdego dnia jestem bliski załamania się. Wtedy uśmiecham się, żartuję, wygłupiam się... czasami to jedyne wyjście, by przepędzić demony" - dodaje wokalista.

Justin Guarini przyznał, że tuż po "Idolu" mógł przebierać w kochankach, drogich samochodach i markowych ciuchach. "To był triumf ego" - ocenia zawstydzony.

"Teraz wynajmuję dom przepełniony miłością. Mam żonę, którą kocham z wzajemnością i która podnosi mnie na duchu. Ma też kochane dzieci, cherubinki, które dają mi buziaka za każdym razem, kiedy wychodzę do pracy" - mówi wzruszony Guarini.

Aż 300 płyt do rozdania!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: justin | Idol (tv) | bieda | zarobki gwiazd | Kelly Clarkson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje