Reklama

Volver: Muzyka do rwania

Na debiutanckim albumie nowej grupy Tomka Luberta (eks-Virgin, eks-Video), "10 historii o miłości", paradoksalnie znalazło się 12 utworów. Nie o liczby tu jednak chodzi, lecz o to, że - jak przekonuje gitarzysta - płyta może służyć "jako afrodyzjak" i powinna stać się rodzajem "niezbędnika dla każdego nowoczesnego, prawdziwego mężczyzny".

- Jest to przede wszystkim klasyczny przykład podrywania kobiet. Tak się to kiedyś robiło - charakteryzuje w rozmowie z portalem INTERIA.PL zawartość i przeznaczenie muzyki Volver wokalista Mariusz "Toto" Totoszko, występujący wcześniej w teatrze Roma, grupie Atmosphere, ale najbardziej znany jako finalista drugiej edycji "Idola".

Reklama

W sposób bardziej dosadny misję zespołu przedstawia Lubert:

- Kiedyś to kolesie po to się spotykali w garażach i robili muzykę, aby potem rwać laski. Wpadliśmy na pomyśl, żeby to odświeżyć. To nie jest żadna filozofia, tylko powrót do rwania d** na muzykę - dodaje.

"Filozofię" i przesłanie nowego albumu wzmacniają teksty, które napisały m.in. wokalistka Closterkellera Anja Orthodox , Maria Sadowska, Kasia Klich czy finalistka pierwszej edycji "Mam talent" Paulina Lenda.

- Z tymi historiami to jest tak, że udało nam się zatrudnić super tekściarzy. W większości są to kobiety. Jak wiadomo kobiety mają zupełnie inny pogląd na temat miłości niż mężczyźni, chociaż okazuje się, że wcale nie do końca. Każda z tych kobiet napisała coś od siebie - wyjaśnia Lubert.

Zobacz rozmowę z muzykami Volver:

Członkowie zespołu na 2010 rok zapowiadają obejmującą 100 koncertów trasę po Polsce. Ma ona promować nowe wydawnictwo kapeli.

- Powiedzmy sobie szczerze. Jedyną artystką, która robi na razie [w Polsce - przyp. red.] prawdziwe show na scenie jest Doda - ocenia Lubert, który z nią podbijał sceny w grupie Virgin.

Volver chce i wie, jak ten stan rzeczy zmienić. Podczas swoich występów grupa zamierza przedstawić efektowne widowisko "bez dominacji różu", ale za to z całą rzeszą przystojnych facetów. - Zapraszamy kobiety, bo będzie na co popatrzeć oprócz nas - zdradza Lubert, który na płycie udziela się także w jednej z piosenek wokalnie.

- Chciałem-zaśpiewałem. Moja płyta - moje prawo - stwierdza.

Przypomnijmy, że zespół Volver został powołany do życia na początku 2009 roku. Dlaczego nowa kapela kompozytora przebojów Dody została nazwana tak samo, jak znany film hiszpańskiego reżysera Pedro Almodóvara i czy ma to związek z jej wizerunkiem?

- Ta nazwa powstała z pełną premedytacją z dwóch powodów. Po pierwsze jest to zespół na literę "V", a ja do "fałek" mam sentyment. W wieku 80 lat zamierzam powołać do życia zespół Viagra, więc wszystko przede mną. A z Almodóvarem było tak, że, chcąc nie chcąc, to się fajnie nasunęło. Wiadomo, muzą Almodóvara jest Penelope Cruz, a w związku z tym, że jesteśmy kobieciarzami, to się na superkobietach znamy. I tak podczas oglądania tego filmu coś nam tak zaiskrzyło - wyjaśnia na koniec Lubert.

U nas możecie wygrać egzemplarze płyty "10 historii o miłości". Zobacz szczegóły:

Skład zespołu, obok gitarzysty Luberta i wokalisty Mariusza Totoszki, tworzą: Marek Błaszczyk (klawisze, fortepian), Piotr Siadula (gitara basowa), Michał Jabłoński (gitary), Marcin Słomiński (bębny).

Czytaj także:

10 historii o miłości

Lubert i "Idol" dla kobiet

Dla niedopieszczonych kobiet

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Volver | virgin | muzyka | muzyka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje