Do groźnie wyglądającego upadku nastoletniego gwiazdora muzyki pop doszło po koncercie w Paryżu.
Wcześniej nieuważny Justin Bieber wszedł w szklane drzwi i uderzył w szkło czołem. Zamroczony wokalista zdołał przejść kilkadziesiąt metrów, by omdleć na schodach.
Upadającego piosenkarza nie zdołali w porę złapać towarzyszący mu ochroniarze.
Zdarzenie został sfilmowane i pokazane w specjalnym filmie "All Around The World" poświęconym osobie Justina Biebera.
W jednym z wywiadów kanadyjski idol nastolatek przyznał, że po uderzeniu w szklane drzwi poczuł słabość, a później stracił kontakt z otoczeniem na kilkanaście sekund.
"Głowa naprawdę mnie bolała i odczuwałem skutki uderzenia, ale podczas koncertu nakręcała mnie adrenalina. Po zejściu ze sceny poczułem słabość" - wspominał.
"Schodziłem po schodach i zemdlałem na jakieś piętnaście sekund" - dodał.
Na szczęście uraz nie okazał się groźny, a Justin Bieber z humorem wspomina incydent.
"Trzeba umieć pośmiać się z siebie samego" - zaznaczył.
Zobacz upadek Justina Biebera (od 8:50):
Zobacz teledyski Justina Biebera na stronach INTERIA.PL!









