Podsumowując mijający rok ponownie musimy zastrzec, że nasze zestawienie nie obejmuje wszystkich najlepszych płyt 2012 roku. Zdajemy sobie sprawę, że niektóre ważne albumy nie zostały u nas zrecenzowane, przez co nie znalazły się w tym tekście. Dodajmy również, że nasz ranking oparty jest na ocenach recenzentów, z których każdy ma swoje gusta (dyskusje redakcyjne potrafią być bardzo burzliwe!).
Poza czołówką w tym roku znaleźli się nagrodzeni wysokimi notami - ósemkami w 10-stopniowej skali - m.in. Rihanna, Taylor Swift, Lana Del Rey, Mark Knopfler, Nas, Sinead O'Connor, Leonard Cohen, Neil Young i Birdy (świat), Kim Nowak, Acid Drinkers, Muchy, Luxtorpeda, SBB, Tabasko, UL/KR i Mama Selita (Polska).
A oto lista najlepiej ocenionych płyt 2012 roku:
Soko - "I Thought I Was An Alien" (10/10)
Pochodząca z Bordeaux 26-letnia aktorka i wokalistka Soko wpisuje się we wspaniałe tradycje piosenki francuskiej, choć na jej debiutanckiej płycie nie ma ani akordeonu, ani nawet języka francuskiego.
"Poznasz mnie przez moje piosenki / Usłyszysz o moim złamanym sercu, obawach i smutku" - śpiewa "kosmitka" Stéphanie Sokolinski.
Jestem smutna i nie mam talentu - czytaj całą recenzję
Apteka - "Od pacyfizmu do ludobójstwa" (9/10)
"Ten tytuł daje nam pełne spektrum okoliczności, które z historycznego punktu widzenia są nieuchronnym kołem przyczynowo-skutkowym i wynikają z próby namysłu nad cechami ludzkiej natury" - tłumaczył w swoim stylu Kodym od prawie 30 lat stojący na czele Apteki. Psychodeliczno-punkowa formacja ponownie zasuwa po bandzie, nie zwalniając ani na moment.
Lek na buractwo - czytaj całą recenzję
Marika & Spokoarmia - "Momenty" (9/10)
Na okładce płyty obok Mariki pojawiła się Spokoarmia - nazwa zespołu towarzyszącego wokalistce. "Momenty" to bowiem album stworzony właśnie z muzykami wspierającymi Marikę na koncertach.
"Przy 'Momentach' nie da się nudzić, a pięćdziesiąt minut materiału mija tak szybko, że od razu chce się posłuchać tego jeszcze raz. Czyżby królowa polskiego dancehallu od teraz stała się również liderką w polskim popie?" - pytał nasz recenzent, podkreślając przebojowość materiału.
Klejnoty korony - czytaj całą recenzję
Deftones - "Koi No Yokan" (9/10)
"Określanie dopiero co wydanego albumu mianem klasyka budzi obawy nie tylko natury aksjologicznej, ale i czysto formalnej. Zachowując zdroworozsądkowy umiar nie sposób bowiem uznać za klasyczne czegoś, co dosłownie przed chwilą trafiło w nasze ręce. Czasami jednak pojawiają się płyty, które wbrew wewnętrznemu sprzeciwowi i na pohybel logice klasykami stają się już w dniu premiery" - ten komentarz dotyczący "Koi No Yokan" w zasadzie pasuje do wszystkich płyt z naszego zestawienia.
Siódmy album ekipy z Sacramento zdaniem wielu dorównuje pomnikowemu "White Pony" (2000), który wyrwał Deftones z okowów nu-metalu.
Do zakochania - czytaj całą recenzję
Frank Ocean - "Channel Orange" (9/10)
Pupil krytyki i jeden z najzdolniejszych debiutantów 2012 roku. Frank Ocean to kalifornijski wokalista, raper, kompozytor, którego chwalili m.in. Beyonce, Kanye West, Jay-Z czy Flea z Red Hot Chili Peppers.
"Kto wie czy nie jesteśmy świadkami narodzin gwiazdy na wiele, wiele lat. Oby, bo słuchając tej płyty ma się wrażenie, że 'pomarańczowa rewolucja' dopiero się zaczyna" - pisaliśmy pod koniec wakacji. Podobnego zdania byli członkowie The Recording Academy przyznającej Grammy - Frank za 2012 rok zdobył sześć nominacji. Ile z nich zamieni na statuetki dowiemy się już w lutym 2013 r.
Pomarańczowa rewelacja - czytaj całą recenzję
Public Image Limited - "This Is PiL" (9/10)
Pierwszy od 20 lat studyjny album Public Image Limited prowadzonego od 1978 roku przez Johna Lydona (eks-Sex Pistols). Efekt? Jedna z najlepszych płyt Lydona w całej jego dyskografii.
"Uciekając od typowo recenzenckiej puenty, odnotujmy powrót jednej z najmocniejszych i najbardziej intrygujących indywidualności na scenie" - pisaliśmy.
Mistrzowski powrót mistrza prowokacji - czytaj całą recenzję
Bruce Springsteen - "Wrecking Ball" (9/10)
Kolejny z weteranów w wyśmietniej formie. "Boss" się nie starzeje, tylko regularnie dostarcza kolejny pakiet znakomicie brzmiących i napisanych piosenek. W dodatku są to utwory o czymś, bo Springsteen to przykład muzyka, który - mimo fury dolarów na koncie - nie stracił wiarygodności i kontaktu z rzeczywistością.
"'Wrecking Ball' emanuje bardzo nieprzyjemnymi emocjami: wściekłością, rozczarowaniem, poczuciem zdrady, świadomością bycia pozostawionym samemu sobie z problemami, których sprawcy czują się bezkarnie" - pisał nasz recenzent.
"Boss" demoluje - czytaj całą recenzję
Testament - "Dark Roots Of Earth" (9/10)
Wściekłości nie brakuje też u klasyków kalifornijskiego thrashu, którzy po czterech latach przerwy ponownie dołożyli do pieca. Okazuje się, że w - wydawałoby się już mocno wyświechtanej - formule thrash metalu wciąż można powiedzieć coś nowego. Testament postawił na różnorodność - od nawiązań do klasycznego heavy, przez współczesną produkcję i radykalny groove.
Za duzi na Wielką Czwórkę - czytaj całą recenzję
Jessie Ware - "Devotion" (9/10)
"Brzmi jak współczesna Sade" - to częsty komentarz jaki pojawia się w odniesieniu do Jessie Ware. Inni doszukują się podobieństw do Grace Jones, a nawet Hurts. Elegancja, klasa i wdzięk Jessie Ware rzeczywiście mogą odrobinę przywodzić na myśl jej starsza koleżankę po fachu - Sade. Jednak muzycznie Jessie to zupełnie inna historia. Są co prawda inspiracje i latami 80., i soulem, ale wszystko przy tym brzmi bardzo nowocześnie. Elektronika miesza się z niemal klasycznie skomponowanymi piosenkami popowymi, downtempo z nu-soulem i R&B. Do tego singlowe przeboje "Wildest Moments" i "Running".
"Dziś, po śmierci Amy Winehouse i w czasie okresu milczenia Adele, jest prawdopodobnie najjaśniejszą gwiazdą brytyjskiego adult contemporary pop" - komentował nasz recenzent, określając 28-latkę z Brixton piłkarskim mianem "zawodnik kompletny".
Niedzisiejsza gwiazda pop - czytaj całą recenzję
Płyty w 2012 roku oceniali: Michał Boroń, Bartosz Donarski, Piotr Kowalczyk, Michał Michalak, Mateusz Natali, Daniel Wardziński i Artur Wróblewski.
Czytaj także:
Najgorsze płyty 2012 roku: Słaba trójka z Pawłem Kukizem na czele
Czytaj recenzje płytowe na stronach INTERIA.PL!, otwiera się w nowym oknie









