Reklama

Reklama

Muzyk martwi się o Cracovię

Brytyjski skrzypek Nigel Kennedy chwali polskich artystów, opowiada o zmianach, jakich dokonuje w naszym kraju konsumpcjonizm i martwi się o losy Cracovii, której kibicuje.

"Proszę zobaczyć, co się dzieje z polską piłką nożną. Od lat kibicuję Cracovii; gdy ten zespół był w trzeciej lidze, na meczach panowała wspaniała atmosfera stworzona przez dziesiątki tysięcy oddanych kibiców. Dziś z trybun wieje pustkami, bo interes i pieniądze stały się ważniejsze od ludzi" - powiedział "Dziennikowi" Nigel Kennedy.

Cracovia to jedynie przykład, zdaniem skrzypka, na to, jak biznes wypiera ideały. Jego zdaniem, problem jest znacznie szerszy.

"Najpiękniejsze cechy waszego narodu są niestety niszczone przez nową kulturę burżuazyjną. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak materializm oraz konsumpcjonizm zmieniły oblicze Polski od czasu mojej pierwszej wizyty" - podkreśla Kennedy.

Reklama

Artysta, który mieszka w Krakowie, wyjawił, że znacznie lepiej współpracuje mu się z polskimi muzykami niż z brytyjskimi.

"U polskich muzyków cenię przede wszystkim pracowitość oraz odpowiedzialność. Przez kilka lat nie występowałem z brytyjskimi orkiestrami, ponieważ nie mogłem doprosić się odpowiedniej ilości prób. To nie kwestia bezkompromisowości czy pedantyzmu, lecz szacunku dla słuchacza oraz muzyki. W Polsce nikt nie patrzy na zegarek" - uważa Brytyjczyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL